Iwona_19
Użytkownik
|
# Posted: 31 Sty 2009 04:18
Odpowiedz
Witam! Mam nadzieję, że na tym forum dowiem się co mi dolega :(
Jakiś czas temu zaczęłam chodzić do dentysty ... okazało się, że mam tam jakiś stan zapalny i żeby uratować zęba dentysta przepisał mi antybiotyk. Zapisał Klabion, a że w aptece nie było akurat tego to pani z apteki podminiła go na Klarmin (podobno takie samo działanie). Brałam go, z początku nic mi nie było ... ale 2 dni przed końcem brania antybiotku z moim językiem zaczęło się dziać coś dziwnego. Na początku to nie doskwierało mi to tak bardzo, bo objawy pojawiały się tylko wieczorem, ale od 4 dni mam je przez cały dzień i bardzo się martwię.
Otóż mam takie dziwne skurcze języka. Mam wrażenie, że "coś" łapie mi język na kilka sekund i puszcza i tak średnio 10 razy na minutę :( Utrudnia mi to mowę i sprawiam wrażenie jakbym se pleniła. Nic mnie nie boli, ale jak obserwuję język to on samoczynnie się rusza i coś go rwie do przodu :( Nigdy nie zaglądałam pod język, bo nigdy nie spotkałam się z czymś takim, ale na tym takim "dzyndzelku" pod językiem mam takie zaczerwienione jakby mi tam minimalnie krew podchodziła ... I teraz chciałam się zapytać, czy to przejdzie mi samo czy jednk powinnam udać się do lekarza? Płuczę jamę ustną szałwią, ale wydaje mi się, że to nic nie pomaga. Nie wiem czy to po antybiotyku, czy od dentysty ... ale byłam u niego i z zębami wszystko w porządku. Bardzo proszę o odpowiedź! :(:(
|