chlopak1996
Użytkownik
|
# Posted: 23 Sier 2010 15:41
Odpowiedz
Witam!
Od zawsze odkad pamietam mam problem z zasypianiem, zawsze w celu zasniecia ogladam dlugo przed snem telewizje by sie poprostu zmeczyc... Nie czuje wieczorem a nawet w nocy najmniejszego zmeczenia, moglbym wyjsc i grac w pilke na pole ;p nie ma roznicy czy poloze sie o 21 czy o 3 bo i tak bede lezal i przewracal sie z boku na bok kilka godzin, lub gdy juz znudzi mi sie przewracania wlacze TV i bede ogladal jakies nudzenie do czasuu gdy na polu zrobi sie jasno (ok 6,7 nad ranem dopiero zasypiam) najgorsze jest to ze jak juz zasne to spie bardzo mocno i dlugo, 10 godzin to minimum, sam sie budze po ok 13. Najgorsze jest to ze przez taki sen uwalilem rok szkolny, i powtarzam klase... Bo chodz do szkoly mialem na 7:30 wstawalem dopiero po koncu lekcji... Nie raz staralem sie zmienic cykl, wczesniej zasypiac, przez co wczesniej wstawac, jednak nawet jak udalo mi sie zasnac 22-23 co bylo bardzo trudne, i pomagalem sobie jakimis lekami od lekarza, to i tak potrafilem spac do 10-13, raz na tydzien moze udalo mi sie wstac na druga lekcje... Chce to naprawic by w tym roku zdac, prosze o pomoc! Warto wspomniec iz, ograniczam coca-cole bo podobno pobudza, nie pije kawy, itd.
|
Anonim
|
# Posted: 24 Sier 2010 22:44
Odpowiedz
Przechodziłem przez coś podobnego swego czasu. Jesteś zwyczajnie rozregulowany i Twój organizm nie wie o co chodzi - zaburzone wydzielanie hormonów, osłabiona odporność. Naturalne, że jak wstajesz o 13 to o 22 nie chce Ci się spać! Jak możesz iść grać w piłkę to idź i się zmęcz, bo oglądanie telewizji to żaden wysiłek, a do tego ogłupia.
A teraz recepta - czyli jak ja z tego wyszedłem. Po pierwsze miałem mocne postanowienie poprawy tego fatalnego stanu rzeczy. Lekrz po objaśnieniu sytuacji przepisał mi Hypnogen (dość mocny lek - po ok. godzinie usypiałem, a po przespaniu 5-7 byłem absolutnie wyspany). Pierwszego dnia po nieprzespanej nocy wogóle się nie kładłem, tylko zmusiłem się, żeby wytrzymać jak najdłużej do nocy. Zaczałem się kłaść (co by się nie działo) o 22 (tabletka godzinkę wcześniej) i podobnie regularnie wstawałem. Po drugim opakowaniu tabletek je odstawiłem, żeby się nie uzależnić i nadal zachowywałem żelazną konsekwencję. Po jakimś czasie miałem tak wszystko ustawione, że zasypiałem dość szybko po 22-23 i budziłem się bez przed budzikiem rano.
|