Studentka ;)
|
# Posted: 14 Paź 2011 12:46
Odpowiedz
Witam, mam taki problem: Dwa miesiące temu (około), spadł mi na stopę (konkretnie to na śródstopie, tuż przed palcami) cieżki, metalowy stołek- dokłaniej to jego noga się spotkała z moją stopą, i cały cięża spadł na moją biedną nóżkę ;-) Poczułam palący ból, jakby mnie ktoś tatuował żelazem kowalskim (choć nie wiem jak to jest) ;-) Siniaczek małutki, opuchlizna minimalna. Zeszło po kilku dniach. Stopa bolała (tylko śródstopie) dłużej (około 3 tygodni), ale głównie gdy stawałam na palcach. Przeszło. Teraz po około miesiącu względenego spokoju ból znów się odezwał, tylko jest mocniejszy; momentami kuleję, bo boli mnie przy każdym kroku, nie mówiąc o wchodzeniu po schodach. I znów jest delikatna (ledwo wyczuwalna) opuchlizna. Doszłam do wniosku, że to raczej ani złamanie, ani pęknięcie, bo by mnie od tak nie przestało boleć na miesiąc, prawda? Jakieś rady, propozycje? Maści nie pomagają, lodu nie lubię :P A do ortopedy idę dopiero za 6 dni... Proszę więc o w miarę szybkie odpowiedzi ;-)
|