| Autor |
Wiadomość |
sylwia20_20
|
# Posted: 14 Paź 2007 10:39
Odpowiedz
Od jakiegoś czasu bardzo dziwnie się zachowuję. Jednego dnia mam straszne nerwy, że nie mogę ich ogarnąc kiedyindziej jestem zupełnie bezradna i obojętna na wszystko - dosłownie. Nie mam enegrii, zapału do życia, brak humoru. Tylko bym spała. Dręczą mnie dziwne myśli - przez swoja pracę, z której nie jestem zadowolona. Zawsze byłam traktowana jako osoba ambitna, pracowita i wydawało mi się ze zajdę w swoim życiu daleko a tak naprawde nic nie osiagnęłam. Chcę zmienić pracę ale od roku mi sie to nie udaje - chodze na rozmowy i NIC. Po przeczytaniu mojego CV kazda firma oddzwania - kazda! ale po rozmowach jest zawsze cisza. Ja juz nie wiem - czego mi brakuje - krzywa, gruba,garbata, kraczata nie jestem. Nie wiem czy przez to tak sie czuję ? Nie umiem odnaleźć w sobie pozytywnych rzeczy - ciagle mam zal do siebie i innych ze tak sie dzieje - ze kazdy ma swoj dom, rodzine dobra prace a ja NIC. Czuję się bardzo samotna pomimo, że w firmie jest 8 osob . Najgorsze są te myśli - z dnia na dzien coraz gorsze i poczucie bezradnosci, ogromej samotności i tego ze nikomu nie jestem potrzeba. Nigdy nie pisalam na takich forach - i nie wiem czy to ma sens ale nikt o moim problemie nie wie .... Nie wiem co dalej.??
|
|
|
Anonim
|
# Posted: 16 Paź 2007 08:52
Odpowiedz
wyjdz do ludzi!!! wyluzuj i nie mysl tyle!!
|
Corhydrone
Użytkownik
|
# Posted: 17 Paź 2007 04:10
Odpowiedz
Trudno się ustosunkować tak po prostu do tej wypowiedzi - nie wiadomo ile Pani ma lat, jak naprawdę wygląda sytuacja rodzinna, zawodowa... Postawienie na karierę, zaniedbanie życia rodzinnego, prędzej czy później rodzi takie rozterki, tym bardziej że znajomi rówieśnicy mają już rodziny, domy, dzieci. Kariera może też odsunąć od rodziny. Trudno jest wypełnić życie pracą. Człowiek nie jest samotną wyspą i potrzebuje kogoś bliskiego. Dobrze byłoby odpowiedzieć sobie na pytanie, co poprawi samopoczucie, da szczęście - i potem starać się dążyć do tego. Trzeba znaleźć wewnętrzną równowagę, przewartościować właściwie życie wewnętrzne. Może to mało medyczne, ale wiele osób odnajduje spokój rozwijając się duchowo, w swojej wierze - rozmowa z księdzem, duszpasterzem? jesli to nie wchodzi w grę - myślę, że psycholog mógłby pomóc. Oczywiście są też problemy natury psychiatrycznej - depresja. Te powinny być leczone farmakologicznie. Polecam artykuły: Depresja Depresja jesienna Stres a u kobiet w okresie przekwitania: Menopauza
|
Anonim
|
# Posted: 4 Lis 2007 11:05
Odpowiedz
myślę, że powinnaś zacząć szukać Boga, czytaj Pismo Święte, mi to bardzo pomogło . Pan Jezus chce być naszym przyjacielem, w samotności, w trudnościach. Aby zostać jego przyjacielem trzeba go o to poprosić, w prostej szczerej modlitwie ,nie trzeba iść do kościoła czy klękać przed obrazem , zamknąć oczy, tak najlepiej i o wszystkim mu powiedzieć, poprosić o pomoc, ważne też jest poprosić go aby oczyścił nasze grzechy , on jest przecież świętym Bogiem a Jego krew ma moc aby całkowicie nas oczyśić, poproś go też aby zamieszkał w twoim sercu i poprowadził do ludzi , którzy naprawde kochają Jego,tacy Cię nie skrzywdzą.
|