| Autor |
Wiadomość |
fidiasz33
|
# Posted: 3 Lut 2012 08:44
Odpowiedz
NAPOCZATKU BRAŁEM TEN SŁAPSZY DZIŚ MI ON NIE POMAGA. BIORE JE WIELE LAT STRACIŁEM JUŻ RACHUBE ILE TO ,ALE NAPEWNO JUZ PONAD 10LAT. CHCIAŁBYM SIE Z TEGO WYLECZYĆ ALE NIEWIEM JAK , PRÓBOWAŁEM U LARYNGOLOGA ALE PRZERWAŁEM LECZENIE BO MI NIE POMOGŁO , POPROSTU PODDAŁEM SIE. POTRZEBUJE POMOCY , PROSZE O RADE .
też miałęm problem z takim uzależnieniem ale trwającym około roku - po pierwsze zmieniłem krople na Sulfarinol, który brałem przez ostatni miesiąc. Fajne krople bo są oleiste i mają w sobie witaminy odżywiające śłuzówkę. Potem (dalej sulfarinolem) kropiłęm na noc tylko jedną dziurkę (żeby można było w miarę spać - jak się budziłęm w nocy i nos był cały zawalony to dalej do tej jednej tylko kropiłęm), a druga dziurka mi się leczyła. w dzień nie kropiłem do żadnej i oddychałem przez buzię. Trochę to uciążliwe bo wargi wysychają, potem oblizujesz, potem znowu wysychają aż się od takliego czegoś podrażniają i mogą pękać. NA włąśnie tej drugiej dziurce po tygodniu już zauważyłęm poprawę. Powoli się udrażniała. Po dwóch tygodniach przestałęm kropić pierwszą dziurkę, w dzień noc przeczyszczając Quixxem (woda atlantycką). teraz jestem mniej więcej po miesiącu odstawienia i mój noc w końcu jest drożny i nie mam problemu ze spaniem. pozdrawiam
|
|
|
Anonim
|
# Posted: 5 Lut 2012 21:02
Odpowiedz
w dzień noc przeczyszczając Quixxem (woda atlantycką).
Jeszcze lepsza jest "indyjska".
|
Zuzanna
Użytkownik
|
# Posted: 6 Lut 2012 15:03 - Edytowany przez: Zuzanna
Odpowiedz
Jeszcze lepsza jest "indyjska" - Anonimie - nie ładnie jest kpić z (naszego) mojego nieszczęścia. Nie życzę Ci jednak moich problemów, bo Ci co są "silni" anonimowo w rzeczywistości to słabeusze bez siły charakteru.
|
Jagoda
|
# Posted: 7 Lut 2012 07:03
Odpowiedz
Witam forumowiczów uzaleznionych od kropli. Mój problem, jak zresztą wielu z Was na tym forum jest podobny. 12 lat uzależnienia od xylo. Efekt ? Podwyższone ciśnienie krwi, problemy ze snem, a ostatnio problemy z utrzymaniem równowagi, silne zawroty głowy, wymioty, nudności, bóle głowy i zatok, wczesniej zapalenie uszu i oczu. Następstwem czego był szpital (basen, wózek) i szukanie przyczyny. Tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny, laryngolog, okulista, badania krwi . I co ? I nic. Przeraziłam się, bo nic nie dzieje się bez przyczyny . Olśnienie nastąpiło po powrocie do domu. Znalazłam Wasze forum.To mogą być krople do nosa. Odstawiłam je. Czyszczenie nosa wodą disnemar i zakrapianie jednej dziurki xylo rozcieńczoną solą fizjologiczną w stosunku 1/3. Druga się leczy. Nawilżanie tonimerem. Noce ciężkie , (7 dni jedno zakropienie na noc roztworem), w dzień bez zakrapiania. Teraz po kolejnej wizycie u laryngologa - avamys i rinopanteina. Dziś mija 2 tygodnie od ostatniego zakrapiania do obu dziurek. Pierwsza noc przespana bez roztworu z xylo i oddycham w miarę normalnie. Ciśnienie w normie, ustapiły bóle głowy, zatok, zawroty głowy. Wniosek? Ratujcie zdrowie, póki czas. Ja dostałam niezłego kopa i to mnie otrzeżwiło. Nie czekajcie na motywację, jak ja, bo może być za póżno. Mam nadzieję, że pokonam uzaleznienie. Trzymam kciuki za wytrwałych. Trochę silnej woli i będzie dobrze.
|
Zuzanna
Użytkownik
|
# Posted: 7 Lut 2012 16:25
Odpowiedz
Ja trzymam kciuki za Ciebie, wiem, że Ci się uda. U mnie z dnia na dzień i z nocy na noc coraz lepiej.
|
Jagoda
|
# Posted: 7 Lut 2012 19:53
Odpowiedz
Zuzanno! Dzięki za wsparcie. Nie wiesz jak bardzo jest mi to dziś potrzebne. Też trzymam za Ciebie kciuki.
|
Zuzanna
Użytkownik
|
# Posted: 8 Lut 2012 10:25
Odpowiedz
Oj wiem, wiem co znaczy wsparcie. Mnie na początku wsparcie dał TEDY ( dzięki mu za to ), z którym korespondowałam na tym forum. Byłam bliska załamania ale ...najgorsze mam już za sobą . Skoro ja po tylu dziesiątkach lat wychodzę z uzależnienia to TY tym bardziej dasz radę. Jeżeli masz chwile zwątpienia (wszak jesteśmy tylko ludźmi) to kłóć się sama ze sobą czyli ze swoją podświadomością jak z najgorszym wrogiem. To też pomaga, bo to Ty narzucasz podświadomości swoją wolę, to Ty programujesz mózg na nową jakość czyli życie bez kropli. To tez działa
|
|
|
Jury42
|
# Posted: 8 Lut 2012 17:46
Odpowiedz
przeczytałem prawie wszystkie wpisy i... postanowiłem dwa dni temu wyjść z tego cholernego nałogu! Wciągam ok 3 lat xylogel i dopiero od niedawna zacząłem myśleć że to jednak uzależnienie. Jest to uciążliwe na codzień jak cholera, zawsze w głowie czai się myśl czy mam przy sobie tą cholerną buteleczkę! Myślałem też że to przez rzucenie papierosów ale to nie to:-)
|
zuza zuza
|
# Posted: 9 Lut 2012 19:09
Odpowiedz
UDALO SIE!w polowie stycznia pisalam ze od ok 3 lat jestem uzalezniona od kropli,uzwalam ich pare razy dziennie,wieczorem, w nocy i nad ranem.potem dowiedzialam sie ze jestem w ciazy wiec zrezygnowac z kropli musialam.ostatni raz uzylam kropli w styczniu dokladnie 26.2012.w tej chwili moge powiedziec ze jest prawie cudownie.jeszcze wieczorem nos mi sie zatyka,jak zauwazylam po 22.00,nie zatyka sie calkowicie,moge oddychac ale nie jest to latwe oddychanie.w dzien od samego przebudzenia do poznego wieczoru moj nos jest calkowicie odetkany.MOJ SPOSOB :otworzylam stara butelke po kroplach,porzadnie ja umylam i wlalam zwykla czysta wode,wieczorem wpuszczalam tylko wode(po 2 -3 krople) do nosa,bolalo,uczucie podobne do przezyc z dziecinstwa w czasie nauki plywania,czekalam ok 10 min juz w lozku oparta o 3 podusie,nos sie czesciowo odtykal i tak zasypialam,wazne glowa musi byc wysoko,nie na siedzaco ale polsiedzaco.mysle ze juz prawie pozbylam sie problemu,od tygodnia nie wpuszczam wody,wciaz spie na 3 poduszkach(na boku nos wciaz mi sie zatyka)ale teraz wiem ze nic nie pomoze ani wody z oceanu ani inne specyfiki to jest uzaleznienie trzeba po prostu przestac brac,sprobujcie powodzenia!
|
zuza zuza
|
# Posted: 9 Lut 2012 19:13
Odpowiedz
hej Zuzanna pamietasz mnie?to ja przyszla mama :)udalo mi sie ,dziekuje ci za dobre slowo po moim pierwszym poscie,dziekuje z calego serca :*
|
Tedy
Użytkownik
|
# Posted: 10 Lut 2012 00:24
Odpowiedz
Nie nie, "Jury42" ,to są kropelki do nosa. Jak narkotyk działają. Ja teraz jadę na Otrivin Allergy. Kosztowne to,ale co zrobić? Ciekawe jak długo one będą skuteczne? Dobry dawniej był Thymazen , rozcieńczony wodą , ale niestety wycofano go z obiegu. Później to już pozostanie chyba tylko kwas solny albo benzyna 98.
Przestroga jest jedna; nigdy nie sięgać po krople do nosa !
|
Zuzanna
Użytkownik
|
# Posted: 10 Lut 2012 09:57
Odpowiedz
zuza zuza - cieszę się Twoim sukcesem - to też daje mi kopa o dalsza walkę, bo chociaż poprawa jest dużo to jednak jeszcze nie całkowita. Tedy - rzuć te krople w cholerę, i nie myśl o "kwasie solnym " zamień go na sól fizjologiczną .....i całą resztę. pozdrawiam wszystkich kroplowiczów tych walczących i tych niezdecydowanych jeszcze.
|