| Autor |
Wiadomość |
kasisuia
|
# Posted: 28 Gru 2008 05:43
Odpowiedz
ja tez jestem uzalezniona a chcialabym sie leczyc,tylko nie wiem jak???? potrzebuje pomocy!!! nie potrafie przestac:(:(:(:( boje sie ze przez to,moge zniszczyc swoje zdoriwe,a co gorsza ze mnie zabije,kiedys....
|
|
|
Anonim
|
# Posted: 29 Gru 2008 01:09
Odpowiedz
ja jestem na etapie szlonego zażywania xyol... i innych i jestem przerarzony brakiem silnej woli
|
Anonim
|
# Posted: 29 Gru 2008 03:46
Odpowiedz
Witam! Ja od dwoch moze juz nawet trzech lat wlewam krople do nosa. Nie wyobrazam sobie ze mogloby byc inaczej. Krople mam zawsze przy sobie. Kilka opakowan w domu tez zawsze musi sie znalezc na wszelki wypadek. Naprawde chcialabym z tym skonczyc ale nie potrafie boje sie tego ze nie bede potrafila zasnac. Pomozcie mi!
|
Anonim
|
# Posted: 1 Sty 2009 07:38
Odpowiedz
Witam w gronie uzależnioych...ja używam kropli baaardzo długo..z 15 lat albo i więcej i próbowałam już ze 4 razy odzwyczaić się. Ostatnio też postanowiłam to zrobić i zobaczymy jak mi pójdzie...pozytywną rzeczą jest to, że nie uzywam ich w ciągu dnia natomiast na noc..muszę kurcze..kupiłam sobie Tonimer i jestem z niego bardzo zadowolona, jest naprawdę skuteczny. Ja przy okazji jestem straszną ale to straszną panikarą...gdzieś wyczytałam że ktoś stracił węch z powodu używania kropli do nosa no i co mi się stało??oczywiście następnego dnia mój węch już był nie taki...strasznie ale to strasznie się zdenerwowałam i teraz cały czas mnie to męczy-czy faktcznie mój węch mógł się nagle pogorszyć czy jest to kwestia psychiki,jak myslicie???Generalnie czuję wszystkie zapachy ale wydaje mi się że słabiej niż wcześniej...a może własnie mi się wydaje???Bo przez to że nie używam kropli w ciągu dnia mam w górnej części nosa takie wrażenie przytkania-może to dlatego że nie dostarczam mojemu noskowi kropli.Takie jest uczucie przy nie wkrapianiu??Jakbym miała nie do końca odetkany nos? A w ogóle to idę w poniedziałek znowu do laryngologa-tym razem donajlepszego u nas i zobaczymy co mi powie.Pewnie się za głowę złapie,cóż.
|
Murass
Użytkownik
|
# Posted: 4 Sty 2009 15:47 - Edytowany przez: Murass
Odpowiedz
Witam wszystkich!
No prosze nie wiedzialem ze tyle osob ma problem z ktorym ja sie mecze od... wlasciwie to odkad pamietam :(
Jako dziecko uzywalem bardzo czesto kropli do nosa i najprawdopodobniej przez to teraz mam problemy ze sluzowka. Czesto mam zatkany nos, podczas snu lub w goracych/dusznych pomieszczeniach praktycznie zawsze. Krople odstawilem juz dawno dawno temu.
Mialem juz robiona koretke przegrody nosowej, mukotomie (usuniecie czesci sluzowki), wypalanie i generalnie nic mi nie pomoglo. Laryngologow takze odwiedzilem juz wielu. Preparaty sterydowe typu Buderhin lub Flixonase troche pomagaly, ale tylko na poczatku stosowania. Kiedys dostawalem jeszcze jakies zastrzyki, one na jakis czas odblokowywaly sluzowke - niestety nie pamietam nazwy preparatu, poza tym po jakims czasie takze przestaly mi pomagac.
Lekarze czesto probowali tlumaczyc to alergia - mialem robione testy (dwukrotnie...) i nic nie wykazaly, branie lekow przeciwalergicznych tez nie dawalo zadnych rezultatow.
Z wszystkich sposobow ktore do tej pory probowalem najlepsze rezultaty osiagalem podczas plukania nosa sola fizjologiczna (nie mowiac juz o tym, ze jest to sposob najtanszy ;-)).
Kilka postow wczesniej zostal wspomniany zel Tonimer - probowal juz moze ktos tego uzywac? Warto? Jesli tak prosze niech sie wypowie o jego skutecznosci.
Pozdrawiam
|
Anonim
|
# Posted: 7 Sty 2009 14:58
Odpowiedz
tez przez okolo 3 lata walilem w nosa xylometazolin, ale dostalem kiedys od znajomej lekarki wode morska (taka solanke) w sprayu do nosa. To byla wlasciwie jakis "gratis" od nieznanej mi firmy farmaceutycznej. Tak czy inaczej mialo na celu nawilzac sluzowke w przypadku przesuszenia. I pomagalo.... Ciezko to dostac w aptece, ale..... Moja porada jest taka: Kupcie ten slabszy xylometazolin odlejcie 3/4 z buteleczki i dopelnijcie sola fizjologiczną. Potem sprobojcie przejsc na sama sól.... "Step by step" - jak mawia Leon Beenhakker ;) Pozdrawiam.... (ps. sol fizjologiczna kupicie w aptece w postaci kroplowki)
|
Anonim
|
# Posted: 10 Sty 2009 13:31
Odpowiedz
sa kluby anonimowych alkoholikow, a tu mamy klub anonimowych... kropelkowciągaczy :) Wiedzialem ze cos takiego znajde , ja jestem uzalezniony od xsynametazolinu jakis rok i to jest naprawde zenujace... Poczytalem waszych postow no i jednak tak jak myslalem ze najlepszym sposobem bedzie trzeba podjac sie tego cierpienia i przestac to gowno lac do nosa, ale to bedzie po prostu straszne;( nos mi sie zatyka musze oddychac buzia przez co po jakims czasie od zimniego powietrza mam tak sucho ze normalnie w paszczy jak w trampku, okropne uczycie. Sprobuje jeszcze tej soli fizjologicznej i naprawde MUSZE przestac to wkraplac. Palilem 4 lata po okolo 6 papierosow dziennie i nie mialem zadnego problemu z rzuceniem, natomiast te krople mnie dobily...
|
|
|
Agga
Użytkownik
|
# Posted: 10 Sty 2009 14:01
Odpowiedz
O matko....ja mam ten problem od tygodnia i już wariuje, nie wyobrażam sobie 10 lat lub dłużej, szczerze współczuje. Też mam suchy i zatkany nos po ostatnich katarach, otrivin stoi na półce ale jestem silna...od wczoraj, myślałam ze inhalacja pomoże ale nic nie dała. Powiedzcie mi proszę co z tym Tonimerem? Pomaga??? Nie chcę się uzależnić od następnego leku. ;(((
|
Agga
Użytkownik
|
# Posted: 10 Sty 2009 14:02
Odpowiedz
O matko....ja mam ten problem od tygodnia i już wariuje, nie wyobrażam sobie 10 lat lub dłużej, szczerze współczuje. Też mam suchy i zatkany nos po ostatnich katarach, otrivin stoi na półce ale jestem silna...od wczoraj, myślałam ze inhalacja pomoże ale nic nie dała. Powiedzcie mi proszę co z tym Tonimerem? Pomaga??? Nie chcę się uzależnić od następnego leku. ;(((
|
Anonim
|
# Posted: 12 Sty 2009 09:25
Odpowiedz
Uzywam Tonimeru od kilku dni i musze przyznac ze jest naprawde spora poprawa. Sluzowka nie jest sucha, jest takze duzo mniej napuchnieta. Wkraplam dwa razy dziennie, rano i wieczorem. Mozna to normalnie kupic w aptece bez recepty. Pytanie tylko jak dlugo mam tego uzywac, nie wiem tez czy biore dobra dawke. Niby nie ma zadnych skutkow ubocznych, ale to moze znaczyc tyle ze nie ma zadnych znanych skutkow ubocznych.
Na innym forum wyczytalem ze jest takze cos takiego jak zabieg konchoplastyki nosa. Podobno pomaga, ale sam zabieg jest bardzo nieprzyjemny.
|
Anonim
|
# Posted: 24 Sty 2009 14:13
Odpowiedz
witam ja uzywam kropli od lat 8 ;/ niestety.... kiedyś był to acatar a od jakis lat 3 afrin.. to jest okropne... Ale postanowiłam że kończe z tym. od 14h nie uzyłam tych makabrycznych kropli.. nos mam troche zapchany raz jedna raz druga dziurka ale myslalam ze bedzie gorzej... pewnie jak bede sie kladła spać to uzyje kropli zeby spokojnie zasnąc... a może dziś spróbuje bez... tak bardzo chaiałabym z tym skończyc... jak mam strasznie suchą śluzuke to wpuszczam sobie sterimar... a jutro moze pojde kupic ten zel tonimer... mam nadzieje ze uda mi sie z tego wyjść... jak myśliscie??
|
Anonim
|
# Posted: 26 Sty 2009 11:27
Odpowiedz
Witam uzależnionych! Troche mi ulżyło jak przeczytałam wcześniejsze posty bo już myślałam, że tylko ja i mój przyjaciel mamy z tym problem. Walcze z tym uzależnieniem już kilka lat. Najpierw jest zwykłe przeziębienie i katar no i w końcu krople:( Mija tydzień dwa i trzy i w końcu leci 8 miesiąc odkąd tego świństwa używam:( Bez tego się dusze, to straszne uczucie:( dotąd udawało mi się jakoś rzucić ten nałóg ale tym razem nie jest tak łatwo jak do tej pory. Największą obawę mam związaną z węchem. Czy jest ktoś, kto miał z tytuły nadużywania kropli do nosa jakieś poważne tego skutki? Najbardziej to mnie właśnie przeraża, utrata węchu:(
|