czteryłapy
|
# Posted: 17 Gru 2007 15:32
Odpowiedz
Witam. Moje smutki, to moje zawroty, które totalnie niszczą moje życie. Mam je już od kilku lat, miałam robione różne badania. Kiedy trafiłam do szpitala laryngologicznego, stwierdzono oczopląs położeniowy i uszkodzone strzemiączko. Stwierdzono, że przyczyny trzeba szukać dalej, robiąc rezonans magnetyczny głowy. Sporo musiałam czekać na to badanie, tak się złożyło, że zaszłam w ciążę(wielu lekarzy mi to radziło, że to lek na te dolegliwości!). Badanie przełożono, zrobiono mi je po porodzie (przez cięcie cesaraskie, gdyż obawiano się, że naturalny poród mógłby mi zaszkodzić). Rezonans robiono mi bez kontrastu, karmiłam wtedy córeczkę piersią. Nie stwierdzono nic poważnego. Zastanawiam się co dalej? Okulista, neurolog, kardiolog mnie badali. Mam lordozę, ale większość lekarzy twierdzi, że takie zwroty głowy nie występują przy tym schorzeniu. Może opiszę jak to wygląda: są nagłe, napadowe, trwają od kilku godzin do kilku dni. Te kilkudniowe zaczynają się bardzo ostro, powoli słabną, przez pierwszy dzień leżę w łóżku, potem staram się wstawać i na siłę chodzić, ale cały czas muszę uważać, na siebie i dziecko. Do tych objawów dołączają nudności. Kiedy leżę troszkę się to wirowanie uspokaja, najlepiej na prawym boku. Poza tymi kilkudniowymi, na co dzień i od święta dopadają mnie chwilowe zachwiania równowagi. Oj, to chyba tyle. Proszę o pomoc!!
|