Login  Hasło 
Zapomniałeś hasła? | Zarejestruj się!
Sprawdź czy temat już istnieje: 
Jeśli nie, dodaj nowy temat (na dole strony).
zdrowie.flink.pl / Forum Zdrowie / Problem diagnostyczny - bardzo proszę o pomoc
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
Llorona
Użytkownik
# Posted: 6 Kwi 2008 08:49
Odpowiedz 


Witam,
Bardzo proszę o pomoc w zdiagnozowaniu mnie;) Będę niesamowicie wdzięczna za każdą konstruktywną sugestię, ponieważ jak dotąd moje kłopoty były (chyba niesłusznie) bagatelizowane.

Od 3 do 4 lat mam niezidentyfikowane problemy ze zdrowiem. Na początku funkcjonowałam mimo nich bardzo dobrze, mam wrażenie, że nawet nie zauważyłam, że coś jest nie tak, ale im bardziej się nasilają, tym trudniej jest mi żyć tak, jakby wszystko było w porządku. Jestem bardzo młodą osobą, powinnam dobrze się czuć. Więc rok temu zaczęłam podejmować próby wyjaśnienia, o co chodzi.

3 mies. temu zdiagnozowano u mnie nieznaczną niedoczynność tarczycy wywołaną aktywnym zapaleniem typu Hashimoto (od endokrynologa dowiedziałam się, że mam je co najmniej od kilku lat). Od tego czasu biorę Euthyrox, TSH nieznacznie spadło (z 6,3 do 5), a moje samopoczucie, zamiast choć odrobinkę się poprawić, pogarsza się i to w coraz szybszym tempie. Nie zostałam dokładnie zbadana pod żadnym innym kątem niż tarczyca, zlecano mi po kilka ogólnych badań, a większość lekarzy po kilku minutach rozmowy (nie bardzo nawet słuchając co mówię) twierdziła, że mam nerwicę i powinnam się leczyć u psychiatry (mimo że w tych badaniach, które wykonałam, parę nieprawidłowości jest).

Szczerze mówiąc nie bardzo mogłam w tę nerwicę uwierzyć, znam siebie dobrze i wiem, że jestem spokojna, zrównoważona, na stres reaguję niesamowitą mobilizacją, właściwie zawsze najlepiej mi się pracowało wtedy, kiedy miałam dużo zadań, a im trudniejsza sytuacja, tym bardziej (po chwilowym oswojeniu się z nią) wręcz „dodaje mi skrzydeł”. Lubię mierzyć się z życiem nie tylko wtedy, kiedy wszystko układa się lekko i łatwo. Jestem realistką, ale nie martwię się na zapas, a przede wszystkim naprawdę potrafię się cieszyć z różnych, nawet bardzo drobnych rzeczy. I mało czego się boję. A wśród znajomych mam zasłużoną opinię osoby o żelaznych nerwach i stoicko spokojnej;)

Zatem po kolejnej sugestii, że nadaję się na leczenie na oddziale zamkniętym, wybrałam się do psychologa. Po rozmowie usłyszałam, że z moją psychiką wszystko jest zupełnie ok., więc postanowiłam zrobić sobie jeszcze możliwie obiektywne badanie psychologiczne, żeby sprawdzić, czy aby na pewno;) I tu niespodzianka, we wszystkich kwestionariuszach, jakie wypełniłam (MMPI i kilka krótszych kwestionariuszy plus test IQ), moja osobowość spokojnie mieści się w normie(!!!). Wyszła mi wysoka samoocena, żadnych zaburzeń emocjonalnych w typie nerwicy, depresji, hipochondrii, psychopatii czy chorób psychicznych większego kalibru i inteligencja powyżej przeciętnej. Badania robiłam w państwowej, znanej przychodni, wyniki w sporej części liczył i interpretował komputer, zakładam, że są poprawne.

Gdyby się okazało, że rzeczywiście mam nerwicę, wiedziałabym przynajmniej, co robić, żeby było lepiej. A tak mogę się co najwyżej cieszyć swoją normalnością, z dnia na dzień czując się coraz gorzej. Prawdopodobnie pozostaje mi czekać, aż będzie ze mną tak kiepsko, że wreszcie ktoś zdecyduje się zająć moim „przypadkiem”. A do tego czasu życie będzie w zasadzie przepływać obok mnie.

Wiem, że ten wstęp jest zdecydowanie za długi, ale mam nadzieję ze pomoże lepiej zrozumieć impas, w jakim się znalazłam i moją determinację, żeby wreszcie znaleźć przyczynę kłopotów i im zaradzić. Wymienię po krótce (a i tak będzie tego dużo;) objawy, jakie mam obecnie, i proszę, a raczej błagam o radę, sugestię, co powinnam zrobić, aby wreszcie się ich pozbyć…

A oto co mi dolega (część pewnie nie jest istotna, ale wolę napisać za dużo niż pominąć coś ważnego):

1. Nadmierna senność przez cały czas – sypiam bardzo dobrze, zasypiam sekundę po położeniu się (a nawet po paru minutach w bezruchu, np. w czasie zajęć na uczelni jest mi bardzo trudno nie zasnąć), mogę spać dowolną ilość godzin w ciągu doby, a i tak budzę się „nieprzytomna” i niewyspana. Czuje się jakbym była non stop niedotleniona;

2. Problemy z mobilizacją – początkowo większe „lenistwo”, teraz po prostu nie mogę się „za cokolwiek zabrać”, i nie dlatego, że się tego boję - raczej dlatego, że robienie czegokolwiek wymaga wysiłku fizycznego i/lub intelektualnego (a wszystkie podejmowane przeze mnie działania – bo staram się robić to co do tej pory najlepiej jak teraz mogę - przynoszą wprawdzie efekty, ale są one nieproporcjonalne do kosmicznego wysiłku, jaki muszę w nie włożyć). Zawsze byłam bardzo aktywna i fizycznie, i umysłowo;

3. Ogromne problemy z koncentracją (trudno mi skupić się na czymkolwiek na ponad 5 minut) i pamięcią (zapominam, co przed chwilą robiłam, pytam o to samo po kilka razy, zapominam podstawowych słów, wszystkie ważne rzeczy np. do zrobienia muszę zapisywać, tylko że zapominam sprawdzić co zapisałam;)
Przeszłam dokładne testy neuropsychologiczne i otrzymałam po nich opinię, która mówi o deficytach w zakresie: koncentracji uwagi, pamięci bezpośredniej i odroczonej materiału werbalnego oraz wzrokowo – obrazowego, percepcji wzrokowo – obrazowej, koordynacji wzrokowo – ruchowej oraz analizy i syntezy wzrokowej. Wyniki te wg osoby przeprowadzającej testy nie mieszczą się w normie, szczególnie dla osoby w moim wieku. W opinii jest też zapis, że biorąc pod uwagę mój wynik EEG, zmiany mogą mieć charakter organiczny (cokolwiek to znaczy).
Na wszelki wypadek wkleję również końcowy opis EEG: "obecność zmian rozsianych, zapis niskonapięciowy 20 - 40 uV, okresowo serie fal wolnych i ostrych niskonapięciowych do 120 uV w odprowadzeniach skroniowo - potylicznych lewostronnych; aktywacja oddechami ujawnia napadowy charakter zmian we wszystkich odprowadzeniach; aktywacja błyskami światła wywołuje zmiany synchroniczne, o cechach wodzenia rytmów". Ten wynik wprawdzie nie wskazuje na nic strasznego, ale do prawidłowego chyba mu daleko. Neurolog, który zlecił badanie skwitował wynik słowami: „coś nieprawidłowego się w tym mózgu na pewno dzieje”, ale na tym się skończyło. Mam skierowanie do szpitala na diagnostykę neurologiczną, ale dostanie się gdziekolwiek graniczy z cudem:(
Jeśli chodzi o inne objawy neurologiczne, mam stwierdzone zaburzenia równowagi (błędnik prawidłowy), miewam wygórowane odruchy kolanowe i inne z tej grupy i zupełnie (na szczęście:) prawidłowe dno oka;

4. „Nieumiejętność” wykonania prostych obliczeń matematycznych w pamięci i ogromne kłopoty z wykonaniem ich poprawnie nawet na papierze – z matematyką zawsze sobie jakoś radziłam, a gdybym miała dyskalkulię, pojawiłaby się pewnie jakieś 15 lat temu;)

5. Niemożliwość powtórzenia prostej sekwencji ruchów, które ktoś mi pokaże np. na wf–ie (salsa), nie mówiąc już o ich zapamiętaniu:(

6. Mniej sprawne dłonie, proste czynności wykonuję wolniej i gorzej niż do tej pory, mimo że kiedy trzymam dłonie nieruchomo, nie drżą;

7. Brak równowagi i koordynacji ruchów – obijam się o meble, nie trafiam w drzwi. Nie umiem dobrać odpowiedniej siły do danej czynności, żeby zrobić coś, co kiedyś robiłam bez zastanowienia, muszę przemyśleć, jakie ruchy i jak mam wykonać, żeby wyszło.. A i tak nie zawsze wychodzi:(

8. Często słyszę dobrze, że ktoś do mnie mówi, ale nie rozumiem co, np. kiedy mam włączoną muzykę (nawet nie głośno), lub kiedy ktoś odezwie się do mnie z znienacka. Treść wypowiedzi dociera do mnie dopiero po chwili.

9. Czuję się „odurzona” albo „pijana”, wszystko dociera do mnie z opóźnieniem, i z opóźnieniem reaguję.

10. Do tego gubię różne rzeczy, mylę przystanki na znanych mi trasach, mam coraz większe problemy z orientacją w przestrzeni (gubię się), a w nowych sytuacjach nie umiem już zareagować tak szybko jak kiedyś (szczególnie wtedy, kiedy te sytuacje NIE są dla mnie stresujące);

11. Jestem przez większość czasu tak zmęczona, senna i „nieprzytomna”, że nie mam siły nie tylko przygotowywać się do zajęć (jestem studentką) czy w miarę normalnie w nich uczestniczyć, ale nawet zająć się własnymi bieżącymi sprawami;

12. Miewam nierówne źrenice, gorzej widzę, kiedy jestem zmęczona (to pewnie jeszcze norma);

13. Mroczki i błyski przed oczami, szczególnie przeszkadzają w czytaniu i kiedy jestem zmęczona;

14. W styczniu zaczęłam mieć problemy ze słuchem: słyszę dźwięki sporo głośniejsze niż są naprawdę (potwierdzone badaniem otolaryngologicznym – badanie DP). Poza tym im dłużej słyszę jakiś dźwięk, tym głośniejszy mi się wydaje (nawet, gdy mam pewność, że jest cały czas tak samo głośny). I oczywiście dzwoni mi w uszach, ale nie zwracam na to specjalnie uwagi;

15. Delikatne mrowienie (albo musowanie) dłoni i stóp – nie przeszkadza mi, ale jest dziwne…

16. Często (w zasadzie cały czas, tylko z mniejszą lub większą częstotliwością) szybkie skurcze poszczególnych mięśni (podobno nazywa się to miokloniami). Na szczęście są na tyle słabe, że nie bardzo je widać, ale trochę mi przeszkadzają..

17. Spadki poziomu glukozy we krwi – zwłaszcza po wysiłku fizycznym lub intelektualnym - drżenie rąk, osłabienie i straszny głód. Nie udaje mi się uzupełnić tego cukierkiem, zazwyczaj muszę zjeść ciepły posiłek, żeby przeszło;

18. Ogólne zmęczenie; jeszcze jakiś czas temu byłam w stanie „zregenerować siły” poprzez drzemkę, dzisiaj już nie:( Mam zawroty głowy po zmianie pozycji np. z leżącej na siedzącą, a kiedy przez parę minut muszę stać, robi mi się słabo;

19. Osłabienie mięśni – np. po wejściu na pierwsze piętro bolą mnie tak, że muszę zrobić przerwę. Przy tym wszystkim normalnie, to znaczy, jeżeli ich nie używam, nie narzekam na jakieś „spięcie” mięśni, są rozluźnione…

20. Problemy ze strony układu pokarmowego: zaparcia i wzdęcia;

21. Niska wydolność organizmu (nie przez brak ćwiczeń fizycznych, ograniczałam je z konieczności dopiero jak już zupełnie nie dawałam rady) – przy jakimkolwiek wysiłku (np. wymienione wyżej schody) serce wali mi jak młot, nie mogę złapać powietrza, to znaczy mogę, ale to nie pomaga;). A zanim wszystko wróci do normy muszę chwilę posiedzieć, bo z powodu braku powietrza nie mogę się nawet odezwać. Po przejściu paruset metrów robię się cała mokra, jakby to był nie wiem jaki wyczyn kondycyjny:(

22. Non stop stany podgorączkowe. Zazwyczaj rano budzę się cała mokra.

23. Wypadające włosy (garściami, przy każdym czesaniu z 70, a ile poza tym nie chcę liczyć, są wszędzie, na dywanach, meb

Llorona
Użytkownik
# Posted: 6 Kwi 2008 08:52
Odpowiedz 


23. Wypadające włosy (garściami, przy każdym czesaniu z 70, a ile poza tym nie chcę liczyć, są wszędzie, na dywanach, meblach, itd) – bardzo mi się przerzedziły. No i łamiące się paznokcie.

24. Nasilające się problemy z cerą (a w moim wieku powinnam już powoli z tego wyrastać), przesuszona skóra, zmarszczki (nigdy ich nie miałam), ogólnie kondycja skóry gorzej niż kiepska;

25. Pojawiły mi się rozstępy (uwaga - na dekolcie(?)), mnóstwo popękanych naczynek (nigdy nie miałam cery naczynkowej, nie mam predyspozycji rodzinnych, i genetyczne to chyba nie jest, bo nie pojawia się ani na twarzy, ani na dłoniach);

26. Galopująca próchnica – zaczęłam się źle czuć miałam naprawdę mocne zęby, nie było potrzeby leczenia chyba od podstawówki… Aż do teraz. Okropne przebarwienia niebędące efektem braku higieny jamy ustnej – przeciwnie, teraz bardziej o to dbam. Być może to przez fakt, że mam cały czas sucho w ustach;

27. Białe obwódki dookoła dziąseł, niebędące zapaleniem. Raczej nie bolą, ale dziwnie wyglądają.

28. Zaczęły mi „strzelać” stawy - przy najmniejszym ruchu, nie wiem, czy jest to nieprawidłowe, ale nigdy przedtem tak nie miałam:\

29. Mam wyraźnie powiększoną tarczycę (była widoczna już wcześniej, ale nie do tego stopnia);
30. Zaczęłam mieć problemy z oddychaniem - wiem, to wygląda na typowo nerwicowy objaw - to znaczy już od kilku lat oddychanie wymagało ode mnie więcej wysiłku, ale szczerze mówiąc nie zwracałam nigdy na to uwagi, teraz natomiast mam problemy nie tylko w czasie wysiłku fizycznego, o czym pisałam powyżej, ale również w spoczynku… Są one stałe, choć bardziej mi to dokucza kiedy jestem zmęczona po wysiłku. I nie ma to nic wspólnego z lękiem, bo nie odczuwam go z zasady, a nawet, kiedy bardzo trudno mi się oddycha nie boję się, chociaż nie lubię takich momentów;)

31. Niewielki kaszel, który mam od prawie roku. Biorąc pod uwagę, że nie palę i nigdy nie paliłam, nie mam astmy ani na nic nie jestem uczulona, a rtg płuc nie wskazuje na infekcję w ich obrębie, kaszel w połączeniu z trudnościami w oddychaniu trochę mnie dziwi – być może należy to wytłumaczyć powiększeniem tarczycy, choć sugerowano mi, że możnaby sprawdzić grasicę;

32. Około miesiąca temu między szyją a obojczykami wyskoczyły mi dziwne „wybrzuszenia” (po jednym po każdej stronie), szczególnie widoczne, gdy bardzo mocno się wyprostuję lub podniosę do góry ręce – nie są to na pewno węzły chłonne (są zdecydowanie za duże), a powstały zbyt „nagle”, żebym mogła przyjąć, że są efektem tego, że przytyłam. „Wybrzuszenia” te optycznie bardzo skracają mi szyję:(

33. Pojawiły mi się zgrubienia na krtani oraz na stopach (na górze, nad śródstopiem).

Od ponad miesiąca łykam kilka suplementów, biorę do tego magnez, lecytynę (1200 mg dziennie), wyciąg z miłorzębu japońskiego i lek poprawiający krążenie mózgowe. Mimo tego nie widzę żadnej poprawy, a po każdym z tych specyfików podobno po max. dwóch tygodniach powinna być:(
Wiem, że leczenie niedoborów hormonalnych wymaga czasu. Ale tak nieznaczna niedoczynność jak moja nie usprawiedliwia chyba tych wszystkich objawów, zwłaszcza, że są one naprawdę bardzo nasilone. Zresztą pierwsze, choćby minimalne pozytywne efekty leczenia hormonalnego powinny być widoczne po 2 - 3 tygodniach od jego rozpoczęcia, a ja po prawie trzech miesiącach mam dość znaczne pogorszenie…
Dlatego wydaje mi się, że to nie w samej tarczycy tkwi główny problem.

Na podstawie tego, czego dowiedziałam się z różnych źródeł „wykluczyłam” sobie mnóstwo chorób, zastanawiam się jednak, czy moje kłopoty nie mogą być efektem np. przewlekłej infekcji albo „szerzej zakrojonej” choroby immunologicznej. Zwłaszcza, że moja mama ma również od bardzo dawna niepoddające się diagnostyce objawy podobne nieco do moich i również ma przeciwciała przeciwko tarczycy… Nie jestem jednak lekarzem, więc nie wiem, co tak naprawdę może wchodzić w grę…
Mogę podać szczegółowe wyniki badań, ale nie wiem czy (i które konkretnie) się na coś przydadzą, więc na razie ich nie zamieszczam.

Naprawdę bardzo proszę o pomoc, radę, sama nie posiadam ani wiedzy, ani doświadczenia, aby podjąć najodpowiedniejsze działania. A wygląda na to, że jeśli nic nie zrobię, nic się nie zmieni na lepsze. Proszę też o niewybieralnie najmniej wymagającej drogi i nie skreślanie mnie jako neurotyczki, którą nie jestem….
Pozdrawiam bardzo serdecznie
Llorona


P.S. Proszę o skasowanie mojego poprzedniego wątku o tym samym tytule, nie wyświetlił mi się i postanowiłam wpisać go jeszcze raz po zarejestrowaniu się. A teraz niespodzianka, na frum są oba;)

Corhydrone
Użytkownik
# Posted: 8 Kwi 2008 08:37
Odpowiedz 


na rozpoznanie składa się badanie lekarskie, bad. dodatkowe i dokładny wywiad. Poniżej więc tylko ogólne informacje związane z poruszanymi w temacie (post powyżej) zagadnieniami.

Przy takim zapisie EEG, oraz biorąc pod uwagę opisane objawy (chociażby nierówność źrenic - anizokoria) - należałoby wykonać badania neuroobrazujące (TK, MRI - wg. zaleceń neurologa).

Sprawa choroby autoimmunologicznej (wywiad rodzinny, spadki glikemii - zmierzone?)
- ch. Hashimoto często współistnieje z innymi chorobami autoimmunologicznymi.
Istnieją tzw. zespoły autoimmunologicznego uszkodzenia wielu gruczołów wydzielania wewnętrznego - w skrócie APS (Autoimmune polyglandular syndrome).
Przyczyną zespołu APS jest proces autoimmunologiczny o niejasnej etiologii, prowadzący do niewydolnosci różnych gruczołów wydzielania wewnętrznego.
Np. APS typ II --- czyli tzw. zespół Carpentera - objawy pojawiaja się w wieku dojrzałym.
W skład zespołu wchodzą:
I. Ch. Hashimoto, II. cukrzyca typu 1, III. choroba Addisona (ch. Addisona - autoimmunologiczne uszkodzenie nadnerczy; objawy: przewlekłe zmęczenie, utrata apetytu i wagi ciała, zawroty głowy i omdlenia z powodu niskiego ciśnienia krwi, nudności, wymioty i biegunki, osłabienie siły mięśni i ich skurcze, rozdrażnienie i przygnębienie, ściemnienie skóry..).
Często współistnieją inne autoimmunologiczne uszkodzenia narządów. W razie wystąpienia jakiejkolwiek enokrynopatii autoimmunologicznej należy brać pod uwagę możliwość APS.

Inne ewentualnosci do rozważenia to np. przewlekłe infekcje (np. zakażenie EBV), inne przewlekłe zakażenia;
polecam też temat posrednio związany z zagadnieniem --- KLIKNIJ TUTAJ

Llorona
Użytkownik
# Posted: 8 Kwi 2008 09:57
Odpowiedz 


Witam,
dziękuję bardzo za odpowiedź.
Być może od neurologa uda mi się dostać skierowanie na rezonans, to może coś wyjaśni...

W kwestii chorób immunologicznych - w takim razie chyba bez wizyty u immunologa się nie obędzie...
Bardzo prosiłabym o zasugerowanie, jakie badania mogłabym wykonać, by uzasadnić zgłoszenie się właśnie do lekarza tej specjalności (znając moje szczęście nawet jeśli wyniki bedą złe zostanę co najwyżej wyśmiana, ale cóż, trzeba spróbować;)

Jeżeli chodzi o spadki glukozy, powiedziano mi że to hipoglikemia czynnościowa (glukoza 2 h po posiłku taka sama lub niższa niż na czczo, zawsze poniżej 90). I mimo że ta dolegliwośc nie jest niczym szczególnym, to chyba może stanowić jakąś wskazówkę co do ogólnego stanu zdrowia... Badania wykonane ok. pół roku temu na szczęście wykluczyły cukrzycę, mam nadzieję że od tego czasu nie zdążyła sie pojawić;)

Co do przewlekłych infekcji, prosiłabym o sugestię, jak można byłoby sprawdzić, co wchodzi w grę? Dla informacji napiszę tylko, że odkąd robie OB, zawsze wynosi 7, natomiast leukocyty mam zawsze wysokie, na górnej granicy normy.
Wiem, że wykonuje się badania mówiące o aktualnych i przebytych zakażeniach, nie wiem tylko, w jakiej klasie należałoby w tym przypadku oznaczyć przeciwciała? Jeśli wyszłoby, że mam w tej chwili jakiegoś drobnoustroja, być może udałoby mi sie uzyskać skierowania na bardziej szczegółowe badania...

Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź na moje pytania.
Pozdrawiam
Llorona

halisia
Użytkownik
# Posted: 8 Kwi 2008 10:35
Odpowiedz 


Jak czytałam Lloronę to jakbym czytała siebie, tylko ona miała więcej cierpliwości, żeby opisać swoje objawy. Poza tym u mnie te objawy tak się zmieniają, że po jakimś czasie zapominam i nawet u lekarza nie pamiętam, żeby o tym powiedzieć
1.Jestem po operacji tarczycy 2 lata temu, po której nastąpiła niedoczynność przytarczyc, jestem na Letroxie, i wapń do końca życia
2.Bolą mnie plecy, zarówno na wysokości łopatek jak i na wysokości nerek
3. Mam niedobory żelaza, co miesiąc przy miesiączce ledwo chodzę,
4. Boli mnie żołądek, a jak nie boli to czuję takie ssanie nieco nad pępkiem, że aż mnie mdli i albo mam wrażenie, że wszystko się zatrzymało w całym przewodzie pokarmowym, albo nadmiernie burczy
5. Mam od maja ubiegłego roku lamblie i mimo leczenia dalej są
6. Z koncentracją, z pamięcią też nie jest najlepiej, czasami mam wrażenie, że w głowie mi brakuje miejsca(odczuwam to nie jako ból ale właśnie wypełnienie
7.boli mnie szyja, czasami mam wrażenie jakbym miała świnkę, a przy jedzeniu czegokolwiek mam wrażenie jakbym jadła cytrynę i nie chodzi mi o smak
8.pieką mnie żyły,piecze kręgosłup w części lędźwiowej i w części szyjnej
objawów jest pewnie więcej, ale w tym momencie nawet nie pamiętam, wizyty u lekarzy zaczynają się pytaniem czy się nie denerwuję
To straszne jak w cywilizowanym kraju w XXI wieku medycyna nijak się ma do problemów ludzi

Llorona
Użytkownik
# Posted: 9 Kwi 2008 15:03
Odpowiedz 


Witam,
Halisia, wygląda na to że jedziemy na tym samym wózku... Najgorsze jest dla mnie to, że żeby wyjaśnić jaka jest przyczyna moich kłopotów trzeba byłoby włożyć mnóstwo wysiłku i energii (że nie wspomnę o przytomności umysłu), a tego właśnie w tej chwili mi najbardziej brakuje. Czyli typowe błędne koło... Zresztą z Tobą jest pewnie zupełnie podobnie. A jak pomyślę ile jeszcze osób może być w takiej sytuacji...
Chyba jedyne co nam pozostaje to mimo wszystko nie dać się zniechęcić... Chociaż to bywa momentami bardzo trudne:(

Swoją drogą ponawiam pytania skierowane do użytkownika Corhydrone, w szczególności te dotyczące diagnostyki zaburzeń immunologizcnych i przewlekłych infekcji... Nie mogę niestety za bardzo liczyć na pomoc lekarza pierwszego kontaktu, więc będę wdzięczna za bliższe informacje na te tematy.

Pozdrawiam
Llorona

Ano
Użytkownik
# Posted: 9 Maj 2008 13:48
Odpowiedz 


Witam
Czytając tą wiadomość rozpłakałam się.
Co prawda moje objawy nie są aż tak liczne ale mam problem z kilkoma rzeczami tj. pamięć, oriętacja, koncentacja , słuch (ludzie do mnie mówią a ja załapuję dopiero po jakimś czasie albo słyszę głos a nie rozumiem o czym mowa). Zapominam co przed chwilą zrobiłam bądz co mam zrobić. Objawy sa z różnym nasileniem. Miewam stany podgorączkowe.
Czas ten jest gorzej niz wegetacja. Do tego stopnia jestem niekomunikatywna że nie zatrzymuję wzroku na osobie tylko patrzę przez nią jakby była powietrzem. Łapie się na tym czasami to okropne.
Uznałabym że już tak musi być gdyby nie to że są momenty że czuję się całkim dobrze. Okropnym uczuciem jest fakt że wiem że nie jest to stan normalny jestem w stanie zuwayć swoje opóźnione reakcje.

Ano
Użytkownik
# Posted: 10 Maj 2008 07:25
Odpowiedz 


Llorona prosze napisz jeśli dotarłaś do jakichś riozwiązań w chwili obecnej jestem w czasie oczekiwania na ogólne wyniki badań.

Llorona
Użytkownik
# Posted: 14 Maj 2008 09:28
Odpowiedz 


Witaj Ano:)
przede wszystkim napisz jakie badania robiłaś i jak wyszły...
Co do mojej sytuacji w zasadzie nic się nie zmieniło, po prostu nie mam siły biegać po lekarzach, chociaż wiem, że powinam się sprawą zająć:(
Także póki co czekam na to, aż wyrównają mi się hormony tarczycy i TSH. Być może to poprawi mi samopoczucie. Jedyne co wyjaśniłam, to to, że nie mam hashimoto, tylko zapalenie (być może podostre zapalenie tarczycy) wywołane jakimś drobnoustrojem. To samo w sobie dość optymistyczne, ale myślę, że w tej sytuacji powinnam ustalić, czy to wirus, bakteria czy grzybek, żeby było wiadomo, jak dalej postąpić, ale sama tego nie zrobię:(
No i jest jeszcze możliwość, że hormony, które biorę, z różnych przyczyn nie działają w komórkach, a jedynie krążą we krwi, albo że FT4 nie zamienia się w FT3... To podobno możliwe przy niskiej ferrytynie (a ja taką mam) lub nie do końca wystarczającej produkcji kortyzolu (poprzedni endokrynolog mi to sugerował). Spróbuję to wyjaśnić na następnej wizycie u endo.
I pewnie Cię nie pocieszę, ale u mnie na początku było dokładnie tak, jak opisujesz u siebie... To całe zmęczenie, kiepska kondycja itd doszły dopiero później...
Więc jak na mój gust powinnaś przede wszystkim sprawdzić czy nie masz anemii (zrobić morfologię, żelazo, ferrytynę, ew. wit b12 - ale jej wyniki nie zawsze są miarodajne), ew. sprawdzić tarczycę (TSH, FT3, FT4, przeciwciała ATG i ATPO)... Zresztą, napisz przede wszystkim, jak te badania, które robiłaś... Jeżeli chcesz mogę podać maila albo nr gg, może coś wymyślimy...
Pozdrawiam i trzymaj się
Llorona

Anonim
# Posted: 20 Maj 2008 04:30
Odpowiedz 


ja też mam różne niepokojące objawy. Być może w twoim przypadku odpowiada za to układ immunologiczny...
Ja od miesiąca piję alveo - zestaw 26 ziół. Poszukaj w internecie, może ci pomoże. Pozdrawiam

Llorona
Użytkownik
# Posted: 24 Maj 2008 08:12
Odpowiedz 


Witam,
dziękuję za sugestię - pewnie warto spróbować;)
Pozdrawiam
Llorona

Borys
Użytkownik
# Posted: 6 Cze 2008 04:34
Odpowiedz 


Witaj
Miałem bardzo podobne objawy. Powodem okazał się...bezdech i silne chrapanie. Oczywiście nie wiem, czy w Twoim przypadku ma to jakikolwiek związek.
Pozdrawiam
Borys

. 1 . 2 . >>
Twoja wypowiedź
Pogrubienie  Kursywa  Podkreślenie  Link do obrazka  Link do strony 

» Login  » Hasło 
Możesz podać tylko login bez hasła - nie ma konieczności rejestracji.
Login tymczasowy nie może być taki jak zarejestrowanego już użytkownika.
 
Pytania i odpowiedzi są pisane przez wszystkich użytkowników i nie są weryfikowane!
Pamietaj by przed zastosowaniem się do rad użytkowników, skosultować je z Twoim lekarzem. Tylko badania i wywiad lekarski poparty historią choroby są podstawą do leczenia.
Wygenerowane przez simple bulletin board miniBB™ © 2001-2019

Twój portal
zajrzyj na forum

  1. Zapisz się na magazyn
  2. Forum zdrowie
  3. Zasugeruj temat
  4. Opinie o stronie

Zdrowie i medycyna
Archiwum artykułów

  1. Aktywność fizyczna
  2. Alergia
  3. Alergiczne zapalenie spojówek
  4. Anemia
  5. Anoreksja
  6. Artroskopia
  7. Astma oskrzelowa
  8. Badanie krwi
  9. Biegunka
  10. Bolesne miesiączkowanie
  11. Ból gardła
  12. Bóle brzucha
  13. Bóle głowy
  14. Bóle karku
  15. Bulimia
  16. Chora wątroba
  17. Choroba lokomocyjna
  18. Choroba Wieńcowa
  19. Choroby jamy ustnej
  20. Choroby mężczyzn
  21. Chrapanie i bezdech senny
  22. Depresja
  23. Depresja sezonowa
  24. Dna moczanowa
  25. Gastroskopia
  26. Gorączka
  27. Grypa
  28. Grzybica stóp
  29. Hemoroidy
  30. Infekcje dróg oddechowych
  31. Infekcje układu moczowego
  32. Jak dbać o serce?
  33. Kamica żółciowa
  34. Kamienie nerkowe
  35. Kandydoza pochwy
  36. Kaszel
  37. Katar
  38. Katar alergiczny
  39. Krwawienie z nosa
  40. Łupież
  41. Łzawienie oczu
  42. Menopauza
  43. Miażdżyca
  44. Migrena
  45. Mononukleoza
  46. Nadciśnienie tętnicze
  47. Nadmierna senność
  48. Nadmierne pocenie
  49. Narkotyki u dziecka
  50. Nerwica
  51. Niedoczynność tarczycy
  52. Niedrożność jelit
  53. Nudności i wymioty
  54. Omdlenia
  55. Oparzenia słoneczne
  56. Opryszczka
  57. Osteoporoza
  58. Otyłość
  59. Owrzodzenia podudzi
  60. Padaczka
  61. Palenie
  62. Pierwsza pomoc
  63. Pierwsza pomoc w różnych przypadkach
  64. Pokrzywka
  65. Poślizgnięcia na lodzie
  66. Probiotyki
  67. Problemy z zaśnięciem
  68. Próchnica zębów
  69. Przerost migdałków
  70. Przerost prostaty
  71. Przykry zapach z ust
  72. Roztocze kurzu domowego
  73. Rwa kulszowa
  74. Stres
  75. Szczepienia ochronne
  76. Świnka
  77. Tanoreksja
  78. Trądzik
  79. Udar mózgu
  80. Ukąszenie żmii zygzakowatej
  81. Urazy głowy
  82. Witaminy
  83. Wrzody żołądka i dwunastnicy
  84. Wzdęcia brzucha
  85. Zaćma
  86. Zapalenie wyrostka robaczkowego
  87. Zapalenie ucha środkowego
  88. Zapalenie zatok
  89. Zaparcia
  90. Zawał serca
  91. Zawroty głowy
  92. Zdrowe stopy
  93. Zespół jelita drażliwego
  94. Zespół napięcia przedmiesiączkowego.
  95. Zespół suchego oka
  96. Zgaga
  97. Zwyrodnienia stawów
  98. Żylaki kończyn dolnych