| Autor |
Wiadomość |
cierpiąca
|
# Posted: 24 Cze 2008 13:27
Odpowiedz
Cześć. Mam 32 lata, od trzech lat cierpię. Leczono mnie na nerki (boli brzuch po prawej stronie, plecy w odcinku lędźwiowym i czasem drętwieje mi noga) , lecz wyniki były ok. W maju trafiłam do szpitala (urologia). Po wyjściu usłyszałam że to nie mogły być nerki. Zrobiłam więc tomografię komputerową kręgosłupa: na poziomie L3-L4, L4-L5 okrężna uwypuklina dyskowa zwężająca otwory m/kręgowe, na poziomie L5-S1 tylna uwypuklina dyskowa, otwory m/kręgowe zwężone. Dziś byłam u neurologa, który stwierdził rwę kulszową. Zasugerował wizytę u neurochirurga. Proszę o radę doświadczonych cierpiących - czy przy takich wynikach to naprawdę rwa.
|
|
|
atyda
|
# Posted: 25 Cze 2008 10:27
Odpowiedz
Cześc. Mam 33 lat .jestem po operacji przepukliny w kręgosłupie w odc.L4-L5 i wreszcie zapomniałam co to ból.Chorowałam 8 miesięcy ,wybrałam dużą ilośc zastrzyków,masę leków przeciwbólowych,ok.40 godz. zabiegów fizjoterapii ,owszem była poprawa lecz trwało to krótko,ból się tak nasilił -głównie ból lewej nogi -że nie mogłam chodzic ,siedziec i leżec tez nie.Od chwili operacji -jest to ok. 6 tygodni-nie wzięłam zadnej tabletki przeciwbólowej-funkcjonuję normalnie,oczywiście stosuję się do zaleceń lekarza . Diagnoza brzmiała dyskopatia w odc lędżwiowym i rwa kulszowa.
|
edyta
|
# Posted: 25 Cze 2008 10:43
Odpowiedz
do Cezara: miałam bardzo podobne objawy,też chwytałam sie wszystkiego .moja rada-wizyta u neurologa,zrobienie tomografu lub rezonansu i wtedy będzie wiadomo czy to dyskopatia ,tutaj masc raczej nie pomoże,szkoda pieniędzy
|
Anonim
|
# Posted: 26 Cze 2008 15:08
Odpowiedz
moge dac nr soba zainteresowanym do kogos kto mi po wielu wizytach u wielu lekarzy powiedzial ze mam rwe... nie bylam do niego przekonana a jednak pomogl on nie tylko mi ale rowniez pewnej znajomej ktora nie mogla sie przez to ruszac...
|
basia
|
# Posted: 29 Cze 2008 10:01
Odpowiedz
Pytanie do Atydy-ile dni po operacji leżałaś w szpitalu i jak wyglądało twoje samopoczucie zaraz po zabiegu?pojutrze ide do szpitala na ten zabieg ale boję sie co bedzie po....kiedy bede mogła wrócic do pracy,czy bede mogła normalnie sie poruszac czy leżeć???prosze o odpowiedz bo strach mi nie daje normalnie żyć>>>pozdrawiam-basia
|
Anonim
|
# Posted: 29 Cze 2008 12:34
Odpowiedz
Witam - Nicole7777 z tej strony :)) Ja operacje miałam 16 czerwca - bałam sie jak cholera i jeszcze pół godziny przed myślałam o tym żeby zwiać ze szpitala :)) ale dwa tygodnie po mogę powiedzieć że nie jest najgorzej. zaraz po operacji obudziłam się i oczywiście bolały troche plecy ale dostawałam kroplówki ze srodkami przeciwbólowymi i innymi specyfikami. Najgorzej przez pierwsze 2 dni bo leżeć i spać można tylo na bokach - strasznie mnie bolały bioderka od tego leżenia ale da sie przeżyć. Ale koszmarem było siusiu hihihihi. Wyobraźcie sobie ...leżysz na brzuchu i musisz załatwic się na basen...koszmar, ale do przeżycia. Na drugi po operacji stawiaja juz na nogi i można troszkę chodzić. Z dnia na dzień coraz lepiej. Pierwsze kroki ...ubikacja :)) Powiem tak.. nie wolno za bardzo siadać przez parę tygodni, ewentualnie tylko na kilka minut, trzeba chodzic rozkładając równomiernie ciężar ciała na dwie nogi - ja obciazałam bardziej zdrowszą czyli prawą stronę i po tygodniu nie mogłam z bólu wstać z łóżka - tzn na zdjeciu szwów po 7 dniach nie mogłam zejśc z leżanki. Lekarz powiedzial że to typowe powikłanie po takiej operacji bo organizm sam tak reaguje że odciąża chorą stronę i miałam jak to on określił zespół bólowy biodrowo krzyżowy (ból mnie paraliżował i nie mogłam się ruszyc w żadną stronę). Zrobili mi tzw. blokadę czyli zastrzyk w kręgosłup chyba - bolało jak cholera - ale na drugi dzień było o niebo lepiej :)) Jutro minie drugi tydzień i nie jest najgorzej :)) Czuje się jeszcze w "krzyżu" ale jest oki. Nic nie można dźwigać - tylko stać leżeć albo chodzić. We wtorek ide do lekarza rehabilitanta i zobaczymy. Mówię Wam nie jest najgorzej :))
Pozdrawiam
|
Anonim
|
# Posted: 29 Cze 2008 12:35
Odpowiedz
aha jeszcze mam trochę zdrętwiałą nogę i słabiej moge poruszac palcami ale mam nadzieje że minie niedługo !!!!:))
|
|
|
basia
|
# Posted: 29 Cze 2008 22:31
Odpowiedz
Matko-ja jutro idę do szpitala i jak czytam opis po operacji to chyba dobrowolnie się nie poddam-boję się bo teraz choroba jest w stanie wyciszenia a jak mam tak cierpieć to koszmar-pół nocy nie spałam bo myślę i kombinuję jak tu się wymigać ale chyba nie mam szans-Basia
|
Anonim
|
# Posted: 30 Cze 2008 03:38
Odpowiedz
Basiu nie bój sie .... ja się cholernie bałam ale jakos poszło... Będzie dobrze Basiu trzymaj sie - Nicole7777
|
basia
|
# Posted: 2 Lip 2008 03:50
Odpowiedz
Witam-jeżeli ktoś się chce dowiedzieć jak sie czuję po operacji na którą się szykowałam to czuję się jak przed-bo po prostu operacji nie było-pan profesor stwierdził jak choroba jest w chwili remisji to narazie nie trzeba operować i mam czekac jak puszczą zwieracze(bardzo śmieszne)wtedy natychmiast do kliniki.Więc siedze trzeci miesiąc na zwolnieniu,troszkę pobolewa ale da sie życ ale ja chcę do pracy......teraz tylko czekam na atak ale to jest tak głupie ze nie mam słów.....
|
aga13
Użytkownik
|
# Posted: 2 Lip 2008 08:49
Odpowiedz
Witam! U mnie zaczęło się w marcu tego roku bólem w części lędźwiowo-krzyżowej kręgosłupa. Nie mogłam się schylić, najgorzej było rano. Potem jakby zaczęło ustępować. Jakieś dwa tygodnie temu ból przeniósł się do mojej lewej nogi. Plecy mnie nie bolą za to w nodze odczuwam piekący ból biegnący przez pośladek aż do stopy. Zewnętrzna część stopy jest zdrętwiała. Normalne czucie mam tylko w dużym palcu. Na RTG widać jedynie skoliozę lewostronną w odcinku lędźwiowym i nieznaczne zmiany przeciążeniowe na kręgach. Dostałam środki przeciwbólowe, których staram się nie brać bo i tak mam już wystarczające problemy gastryczne. Otrzymałam też skierowanie do ortopedy. Niestety problem tkwi w tym, że zdjęcie robiłam w Polsce podczas krótkiego urlopu. Na co dzień mieszkam i pracuję w Szkocji. Po powrocie do Szkocji udalam się do miejscowego lekarza, który bez zbadania mnie przepisał paracetamol i ibuprofen :/ oraz wysłał zlecenie do fizjoterapeuty, na którego w Szkocji czeka się do 6 tygodni. Obecnie przebywam na bezpłatnym chorobowym i naprawdę zaczyna mnie to wszystko dobijać. W prawdzie mogę chodzić, utykam na lewą nogę ale jako się przemieszczam. Nie mogę siedzieć. Nie dam rady zjeść nawet obiadu siedząc przy stole. Ulgę przynosi tylko leżenie na brzuchu. Po przeczytaniu waszych wypowiedzi zastanawiam się czy rozpoczynanie rehabilitacji bez wcześniejszego wykonania rezonansu ma sens. Czy nie pogorszę swojej sytuacji? Dowiedziałam się od szkockiego lekarza, że nie robi się rezonansu przez fizjoterapia. Mogą go wykonać dopiero jak ta nie pomoże. Biję się z myślami czy kierować się ich wytycznymi czy raczej uciekać do kraju i tam kontynuować leczenie. Poradźcie bo zgłupieję. Dzięki.
|
basia
|
# Posted: 3 Lip 2008 04:22
Odpowiedz
Do agi13-powiem szczerze ze nic nie rozumiem-rezonans musisz zrobic poniewaz w niektórych przypadkach nie mozna sie rehabilitowac(jak u mnie)te leki co dostałas to jakiś zart,spróbuj sie dostac do neurologa bo ten ból i drętwa stopa jest niepokojący-po 12 latach walki z rwą wiem ze takie objawy mogą się skonczyc na stole operacyjnym a szkoda by było!pozdrawiam-basia
|