| Autor |
Wiadomość |
ladydiil
Użytkownik
|
# Posted: 28 Mar 2010 22:22
Odpowiedz
moi drodzy, operacja jest ostatecznością. Mam problem z kręgosłupem od 2 lat. Kiedy bolał lekarze mówili że to korzonki przepisali TOLPERIS I KETONAL i pomagało. Kiedy miesiąc temu dzwignąłem zabolało mnie w krzyżu i niemogłem chodzić na prawą noge neurolog zalecił przeprosty i tabletki ale nie wiele to pomogło,mało tego nawet próbowano nastawić mi dysk który rzekomo mi wyskoczył. Kiedy zrobiłem rezonans magnetyczny okazało się że mam dwie przepukliny L5/S1 I L4/L45.Neurochirurg kierował mnie na operacje ale się wstrzymałem. Znalazłem fizykoterapełte i mam zabiegi po których zaczynam czuć się lepiej. Mam nadzieje że się uda.
|
|
|
ladydiil
Użytkownik
|
# Posted: 28 Mar 2010 22:23
Odpowiedz
Posłuchaj, ja przez 6 lat miałam silne bóle prawej nogi dokładnie uda w dzień kiedy miałam dostać okres. Nie wiedziałam co mi jest myślałam że to normalne. Od kiedy zaczęłam pracować w prywatnej medycynie i lekarz zauważył jak z bólu kuleje "aż", wypisał mi skierowanie na prześwietlenie kręgosłupa odcinka LS okazało się że mam dyskopatię, która sprawia że krąg uciska mój nerw co powoduje ból. Następnie miałam wizytę na rehabilitacje. Lekarz skierował mnie na badania. Odbyłam tam naświetlanie kręgosłupa - odcinka LS, oraz miałam skierowanie w tym na magnetronic (10 minut codziennie przez 10 dni), oraz prądy również 10 minut dziennie przez ten sam czas co magnetronik. Wszystkie 3 zabiegi odbywają się w tym samym czasie przez ten czas, i szczerze powiedziawszy ból ustąpił. Na początku czułam napięcie mięśni na kregosłupie ale teraz jest ok. Nie otrzymuje zastrzyków z ketonalu... został mi przepisany tolperis oraz ketores w razie potrzeby, jednak nie przyjmuję gdyż moja reakcja organizmu na te leki powoduje krwotok z nosa. Warto zrobić rtg odcinka LS ! polecam pisze to ze swojego doświadczenia, które odbyłam dwa miesiące temu.
|
Anonim
|
# Posted: 30 Mar 2010 23:55
Odpowiedz
aras witam ja jestem tydzien po operacji odcinka l5-s1 i zaczynam czuc bul w kregoslupie. mam prosbe do kolegi arasa co sie dowiedziales u lekaza co ci wolno a co nie wolno gdyz tez niewiele sie dowiedzialem na ten temat po wyjssciu ze szpitala. pozdrawiam marcin
|
aras
|
# Posted: 31 Mar 2010 21:55
Odpowiedz
Witam. Podstawowa rzecz to pas, bez tego się nie da bo można uszkodzić kręgosłup, przynajmniej na początku należy go nosić ale też nie zawsze i nie za często, bo zanikną mięśnie. Będziesz miał pewność że nie zrobisz jakiegoś głupiego ruchu i że kręgosłup jest zabezpieczony w jakimś stopniu. Pas powinieneś dostać w szpitalu, bo ci się należy ale pewnie nie dostałeś, tak jak ja, naopowiadali mi tylko bajek i narobili nadziei. Jak najmniej siedzieć, najlepiej chodzić, spacerować i leżeć na brzuchu, bądź na boku. NIE NA PLECACH, przynajmniej puki rana porządnie się nie zagoi, ale ogólnie też się nie powinno bo to nie jest dobra pozycja dla kręgosłupa. Dobre jest też łóżko specjalne, ortopedyczne, przynajmniej na jakiś czas, w którym możesz sobie ustawić wysokość i jest twarde a to bardzo ważne ( ja wypożyczyłem w caritasie). Hmm ogólnie uważac na siebie nie robić dzikich ruchów, skrętów, nie schylać się tylko kucać i z tym już do końca życia. U mnie koszmar zaczął się chyba 3 czy 2 tygodnie po operacji, ból nie do wytrzymania. Noce nie przespane, najgorsze że później wogóle nie mogłem się ruszyć nawet na milimetr, czułem jak by mi ktoś miedzy kręgi nóż w bijał i go rozrywał. przestałem chodzić, tylko leżałem na brzuchu. W szpitalu powiedzieli że wszystko jest ok, że tak ma być, ale jak, skoro przestałem chodzić i wręcz z czasem dostałem załamania nerwowego z bólu i wszystkiego zresztą. Po czasie wkońcu znalazłem lekarza który starał się mi pomóc i dzięki niemu okazało się co jest przyczyną. Mianowicie zrobiłem kolejny rezonans magnetyczny ( warto po operacji zrobić i sprawdzić jak to wygląda) i wyszło że mam spondylodiscitis. Paskudna rzecz i bolesna, ale zastosowaliśmy odpowiednie leczenie i wyszedłem z tego. Pracuje już, a prace mam dość ciężką bo prowadzę firmę budowlaną w której sam też pracuje fizycznie ale jakoś daje rady. Nie jest to to co kiedyś bo nie jestem już tak sprawny, trzeba bardzo uważać, nie mogę podnosić ciężkich rzeczy, robić gwałtownych ruchów, ani schylać sie, ale jakos funkcjonuje. Ból czasem czuje, praktycznie zawsze nawet jak pogoda ma się zmienić i tak już będzie zawsze więc trzeba się z tym pogodzić :) Jestem 9 miesięcy po operacji, w szpitalu mówili że po 3 miesiącach będę mógł wrócić do pracy hehe jedna wielka bzdura, bo kręgosłup goi się min 6 miesięcy i faktycznie tyle niestety trzeba wytrzymać, min. tyle. Operacji nie żaluje, jestem zadowolony, jak trzeba będzie to pójde ponownie, nawet mi się podobało:) Jeśli chodzi o twój ból to przyczyn może być naprawde wiele stawiam na to że nic ci nie jest, po prostu po operacji kręgosłup boli i ma takie prawo. Dla własnego siebie zrób ponownie rezonans magnetyczny, bo nawet jeśli coś będzie nie tak to żaden lekarz nic konkretnego ci nie powie jeśli nie będzie miał rezonansu, a ile trzeba czekać na rezonans to chyba wiesz. Lepiej się od razu zapisać, nic nie tracisz a póżniej sam będziesz spokojniejszy. Jak coś to pisz, postaram się pomóc jeśli tylko będę potrafił. POZDRAWIAM I GŁOWA DO GÓRY, NA PEWNO BĘDZIE OK:)
|
Anonim
|
# Posted: 31 Mar 2010 22:28
Odpowiedz
aras wielkie i serdeczne dzieki. na rezonans w radomiu nie musze czekac dlugo :) a do tego ze bajek naopowiadali to widze po tym forum i po przeczytaniu tych wszystkich wypowiedzi widze jedna opcje tak jak mowisz ponowny rezonans i do kontroli, a mam wspanialego lekarza w radomiu zna sie swietnie na tym co robi (nazwisko i kontakt podam priv na gg 12701657) ja polozylem sie w czwartek na oddzial mialem odrazu badania w piatek rezonans w sobote bylem juz w klinice mswia w wawie na stole operacyjnym i wcale nie zaluje operacji ze sie poddalem. a o jaki pas chodzi podpowiedz mi jeszcze prosze moze byc na gg. pozdrawiam marcin
|
Piotrek M
|
# Posted: 2 Kwi 2010 13:49
Odpowiedz
Witam wszystkich i pozdrawiam. Raz juz tu pisałem. Z racji tego że mój rezonans wygląda tak wypukliny na trzech poziomach od L3 do L5. Zaostrzenia kostne na krawedziach trzonów kręgów, spłycenie lordozy. Miałem stwierdzoną rwe obustronną do duzego palca, z tego bólu wychodziłem 1,5 roku. Pomogły mi zastrzyki B6 i ćwiczenia. Musze powiedzec że to koszmar. Pozostałosci jednak pozostały po rwie ponoc za długo to trwało i było nie leczone. Dzis biegam do pół godziny zgodnie z zaleceniem neurochirurga. Tylko bieg w moim przypadku całkowicie eliminuje ból. Jego nie ma, promieniowania brak, nawet w posladku nie ma. Nie może też przewiać tego miejsca zgodnie z zaleceniem lekarza. Nadmienie że korzystałem z usług wielu rehabilitantów też od Andrzeja Rakowskiego (kręgosłup w stresie) musze przyznac że terapia manualna mało mi pomogła. Przestrzegam przed operacjami takimi jak Idet, Laser, Endoskop. Sam w ostatniej chwili odwołałem taki zabieg, dokładnie laser. Jesli juz decydujecie sie na operacje to rok czasu trzeba dbac o to i uważać. Znam ludzi co po operacji się udało. Ale i widziałem ludzi na rehabilitacjach co mieli kręgozmyk i nie poszli na stół. Był taki Pan ze mną ból miał 5 lat (podziwiam takich ludzi jak to zniósł) i pusciło. Widziałem jego rezonans uciski na nerwy a jednak był młody i wyszedł z tego. Po 20 latach pojechał na turnus ze mna na rehablilitacje i samochodem przejechał z drugiego krańca Polski. Niestety z naszymi dolegliwosciami jednego musimy przestrzegac nie wolno nam dzwigać cięzkich przedmiotów. Wyprowadzają mnie 2 neurochirurgów m innymi W. Janusz z Lublina Także naprawde potrzeba dużo czasu, musimy juz uważac i rehabilitować sie stale rehabilitacja musi być wpisana w nasze życie. Każdy z nas powinien mieć indywidualny zestaw cwiczeń tylko dla siebie. Jak najmniej siedzeć, duzo chodzic, cwiczyć, pływac. Jak jest atak to wyleżec. nie ma na to cudownej metody, ale dużo możemy zrobic sami. Jest to bardzo trudne leczenie tej naszej choroby ale warto. Pozdrawiam wszystkich Piotrek
|
aras
|
# Posted: 2 Kwi 2010 15:18
Odpowiedz
Do Marcina. Musisz dobrać sobie jakiś Pas lędźwiowy, ja mam pas lędźwiowy ze wzmocnieniami. Na prawdę po operacji bardzo mi pomógł. Zresztą odezwe się na gg. Pozdrawiam
|
|
|
endriuuu
|
# Posted: 2 Kwi 2010 21:06
Odpowiedz
Witam,
Mam problemy z nerwem kulszowym od wrzesnia 2009r.Niefortunny upadek ze schodow na lewa noge.Od tego czasu cigle bole , z niedlugimi przerwami, lewe nogi od posladka przez tyl uda i podudzia oraz calej stopy.Czesto budze sie w nocy i nie moge zasnac.Pomaga tylko,ale na niedlugi czas,lek doustny przeciwbolowy katadolon. Ciekaw jestem jak dlugo jeszcze to bedzie trwalo.Czasem kozystam z rechabilitacji,ale czasem pomaga na krotko , czasem wcale nie pomaga.Mysle o masazu recznym,moze on mi pomoze? Pozdrawiam wszystkich.
|
Anonim
|
# Posted: 2 Kwi 2010 21:59
Odpowiedz
obstawiam kolego ze nie dlugo ja meczylem sie od X.2009 do 20.III i skonczylo sie operacja. i jestem zadowolony ze sie poddalem. teraz tylko zostalo sie oszczedzac i dbac o siebie. a mi pomagal juz tylko tramal 100
|
lukasz32
|
# Posted: 5 Kwi 2010 20:15
Odpowiedz
Witam,zaczeło sie tydzien temu.Dretwiejaca lewa noga,pozniej straszny bol posladka przez udo,kolano az do stopy.Plecy"ledzwie"raczej mnie nie bola,jedyna ulge daje lezenie,chodzenie i stanie sprawia straszny bol.Mieszkam i pracuje w Anglii,bylem w tutejszym szpitalu,lekarz zbadal,dal dwa rodzaje leków przciwbólowych na bazie paracetamolu i ibuprofenu i odeslal do domu.Trwa to juz tydz. i zadnej poprawy bol jest i nieustepuje.Moze zna ktos jakies inne skuteczniejsze lekarstwa(angielskie)na ta chorobe,moze ktos mial podobne zdarzenie przebywajac na terytoruim Anglii.Prosze pomozcie.pozdrawiam Lukasz.
|
finus
|
# Posted: 7 Kwi 2010 10:47
Odpowiedz
Idz jeszcze raz do lekarza i nastepny i jeszcze, musza sie przekonac ze leczenie przeciwbolowe to za malo i GP powinien dac skierowanie na rehabilitacje do szpitala, nie jest prowadzona na ogol na najwyzszym poziomie ale zawsze cos, a do postawienia diagnozy polecam Green Surgery w Londynie dr Tajchman tylko ze wszystko co zaleci bedzie prywatnie i platne, ale sprawdzic co jest warto
|
Iwo77
|
# Posted: 27 Kwi 2010 18:01
Odpowiedz
Jestem po operacji kręgosłupa, miałam wypadek komunikacyjnym w 95 roku po nim zostało wadliwie wygojone złamanie i miałam jedną nogę 1,5cm krótszą a druga jest po zwichnięci stawu biodrowego. Nosiłam wkładkę wyrównującą jednak noga jeszcze się skróciła przez kilka lat pracy i obecnie jest 3cm krótsza. Dopiero 2 lata temu zauważyłam to, gdy zaczęłam bardziej "utykać" i lekarz zalecił mi buty ortopedyczne. Rok temu coraz bardziej bolały mnie plecy a i kilka razy z pracy czy z domu lądowałam na izbie przyjęć. Gdy zaczęło być coraz gorzej i miałam problemy z chodzeniem okazało się , że mam 3 przepukliny krążków międzykręgowych a dodatkowo jeden z wyrostków ociera o kość krzyżową. Jedna przepuklina była dokanałowa i trzeba było ją operować bo w ogóle nie mogłam samodzielnie chodzić. Po operacji jestem na zwolnieniu a 13.04.2010 byłam badana przez lekarza orzecznika w ZUS i przyznał mi świadczenie rehabilitacyjne na 6 miesięcy a także wyjazd do sanatorium. Prawomocnej decyzji jeszcze nie otrzymałam. Ostatni dzień zasiłku chorobowego mija 03.05.2010. Czy ktoś z Państwa orientuje się jak długo czeka się na taki wyjazd do sanatorium? Czy dostanę informacje o miejscu i terminie turnusu za pośrednictwem poczty, czy zostanę zawiadomiona telefonicznie? Proszę o odpowiedź, gdyż nie wiem kiedy tego wyjazdu mogę się spodziewać. Od kilu dni ciągle zaglądam do skrzynki czy może już coś przyszło, dzwoniłam także do ZUS jednak nikt nie był w stanie mi odpowiedzieć. Może ktoś z Państwa niedawno był w podobnej sytuacji. Mam nadzieję, że nie będę długo czekać na ten wyjazd.
|