| Autor |
Wiadomość |
FAGA
Użytkownik
|
# Posted: 23 Gru 2009 12:34
Odpowiedz
Ból mnie złapał jakieś 4 misiące temu. Chodziłam do ortopedy, który tylko recepty na zazastrzyki i 150 zl kasował. trwało to 3 miesiące chyba ponad. W między czasie chodziam na rehabilitację masażem i nastawianie kręgów- też zero poprawy. Tzn chwycił mnie ból, potem po zastrzykach ketonal puscił i ... potem tylko zostało zdrętwienie nogo od pośladów aż po palce ( lewa noga). Kolejny etam neurichirurg... miałam już wówczas zrobiony rezonans koszt prywatnie ok 400-450 zł. Ten lekarz skierował mnie na operację, popatrzył na mnie i powiedział abym sięzastanowiła. Ale ja się zastanawiać nie chciałam, wszystko jest dla ludzi i choroby i leczenie i operacje. Nie bałam się i poddałam się jej. Mialam czekać na miejsce w szpitalu ok 3.5 mies. ale jakoś tak mnie korciło , nie ukrywał że z powodu pracy ze chcę zabieg jak najszybciej.Lekarz mówił aby dzwonić do niego że może coś się zwolni przed świętami i tak też się stało. Wcale się nie bałam i z żartem i uśmiechem a przede wszystkim NADZIEJĄ czekałam dzień na zabieg, z uśmiechem i spokojem byłam wieziona korytarzami na salę operacyjną. Potem przebudzenie... leżenie tylko na bokach lub na brzuchu ... nie można wstać aż do rana. Dużo kroplówek na wypłukanie uśpienia i leki przeciwbólowe i antybiotyki i jak wiodomo chęć siku.. i to właśnie był dla mnie największy problem po operacji. Śmieszne nie hhee ale tak! Dałąm radę. Po nocy siostra stawia na nogi ... i z każdą chwilą jest lepiej ;D Dzięki wspaniałym ludzią ( pacjętom) jakich spotkałam w szpitalu ( też do operacji) przetrwałam najgorsze chwile i rozłąkę z najbliższymi. Czyli tak w poniedziałek szpital- wszystkie wyniki robili, wtorek ok 9 jechałam jak Ewa w pończoszkach przeciw zatorowych pod nóż, w środę już pierwsze kroki , a w niedzielę do domku na leżąco w aucie. We wtotek ściągnięcie szwów ( to powinno być w szpitalu ) a że dobrze się czułam wyszłam na moją prośbę wcześniej. I tak teraz wiecie dni przed świętami... a mi trudno uleżeć w łóżku. Nie mogę siadać aż 6 tyg! masakra ale na małe posiedzenie w wc siadam a co? ! hheee. Łażę dużo może dlatego te drętwienie nie przechodzi, sama nie wiem. Jestem tym podłamana. Myślę o jaknajszybszym zrobieniu rezonansu ponownego jak się uda to całego kręgosłupa, a co zaszaleję hhhee. Mam 31 lat , duże chęci do życia aktywnego i wcale a wcale nie jest mi do śmiechu i do życia z tą zdrętwiałą stopą i palcami. W ogóle bolą mnie nogi może tak jest po zabiegu ale czuję się jakoś mniej sprawna, zmęczona. eehhh mam NADZIEJE WIELKĄ że to minie czego Wam wszystkim życzę i tego aby żaden kręgosłup nie był chory.
|
Anonim
|
# Posted: 2 Sty 2010 10:40
Odpowiedz
Witam. Jestem tu nowa, trafiłam tutaj, bo szukam czegoś co pomoże mi z bólem, rwa to okropieństwo. Jestem po serii, leków, zastrzyków i nic. Czekam na kolejną wizyte u lekarza, choć coraz bardziej jestem świadoma, że potrzebne są mi masaże. Czy jest ktoś z okolic Tychów? Ewentualnie Śląska i może polecić jakiegoś specjaliste? dziekuję za pomoc:-)
|
stefan17
Użytkownik
|
# Posted: 2 Sty 2010 15:32
Odpowiedz
dr Kwiek wizyty raczej prywatne na szafranka długa kolejka. Dr Żogała też Mikołów ul. Katowicka por.reh. z kasy chorych lub prywatnie wŁaziskach G. ul.świwrczewsskiego na wjeździe z E16 kierunek Tychy-Łaziska (nie zjeżdzasz na Łaziska przy stacji schell lecz dalej następny zjazd na Łaziska przed mostem i nie skręcasz na Łaziska lecz przejeżdząsz na prosto będziesz widzieć taki nowy budynek szaro pomarańczowy z napisem coś w rodzaju stolmed czy coś podobnego. Żogała jest dibry trochę zmierzmły, kładzie nacisk na ćwiczenia i ma rację to ratuje mięsnie podtrzymujące. Jak chcesz dam Ci kontakt do dobrego masażysty z Goczłkowic,spróbój może Cie przyjmie.
|
Anonim
|
# Posted: 7 Sty 2010 01:57
Odpowiedz
Witam, FAGA nic się nie denerwuj,drętwienie ,mrowienie i inne dolegliwości miną. Również jestem po operacji kręgosłupa L4-L5 lipiec 2009.Ból posladka,zdrętwaiała łydka i martwica w stopie i palcach minęła po 3 miesiącach. Też na początku byłam załamana.Obecnie czekam na drugą operację.Niestety podczs pierwszej nie mogli mi wstawić implantu ponieważ w takcie operacji odłamał się wyrostek kolczysty.Musi upłynąć jakiś czas aby to miejsce się samoistnie oblało. Implant jest mi potrzebny ponieważ czuje dyskomfort w stabilności.Dolegliwości z przed operacji czyli ból i opadająca stopa minęły.Aktualnie oszczędny tryb życia i unikanie gwałtownych ruchów i jest ok. Trzymaj się cieplutko Nuska
|
C
|
# Posted: 10 Sty 2010 09:46
Odpowiedz
DOBRY SPOSÓB NA RWE KULSZOWĄ - HERBATA PU-ERH
Witajcie. Przez przypadek odkrylem dobry sposob na rwe kulszowa. Jakis rok temu szukalem sposobu na zrzucenie zbednych kilogramow, bo mam tendencje do tycia. Wtedy wlasnie moja kolezanka polecila mi picie chinskiej czerwonej herbaty PU-ERH. Od tamtej pory czesto ja pijam. Trzy tygodnie temu dopadla mnie rwa kulszowa. Zwijalem sie z bolu calymi dniami, najgorzej jednak bylo z rana i w nocy, nie moglem sie normalnie wyspac bo buzil mni bol. Poszedlem do lekarza, przepisal mi zastrzyki i tabletki Movalis. Pomogly jednak na krotko, bol powracal. Byly Swieta Bozego Narodzenia, a wiec jak wiadomo - wielkie obzarstwo. Zaczalem pic czesciej czerwona herbate, bo dobrze wplywa na trawienie i spala tluszcz, jednak nie sa to jej jedyne cechy dzialania. PU-ERH dziala takze rozgrzewajaco i uspokajajaco. Zauwazylem ze po wypiciu 2-3 filizanek tej herbaty, nieznosny bol ktory odczuwalem od posladka, przez udo, az do stopy, zmniejszyl sie o jakies 90%! Dalej czulem lekkie odretwienie w stopie, jednak bol ustepowal. Chyba nie musze tlumaczyc tu nikomu, jak ogromna ulge poczulem po tygodniach zwijania sie z bolu. Nie wiem jak to dziala, byc moze efekt rozgrzewania, wraz z uspokojeniem (oslabieniem systemu nerwowego?) usmierza w ten sposob bol. Nie mam pojecia czy ta herbata w jakis sposob leczy rwe kulszowa, wiem ze na pewno odejmuje bol, i dzieki temu mozna normalnie funkcjonowac - chodzic, siedziec, nawet lezec w dowolnej pozycji. Mysle ze jest to rozwiazanie o wiele lepsze niz faszerowanie sie tabletkami, ktote niszcza zoladek i watrobe. Warto tez pamietac ze mocna herbata wyplukuje magnez, a wiec dobrze jest go uzupelniac dla ogolnej poprawy zdrowia. Obok picia czerwonej herbaty PU-ERH, nadal zazywam Movalis w tabletkach, magnez i zelatyne. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Na chwile obecna po wypiciu 3 filizanek czerwonej herbaty, siedze sobie bezbolesnie i pisze dla Was ta porade, ktora odkrylem przypadkiem. Zainteresowanych zachecam do poczytania sobie na internecie o wlasciwosciach tej herbaty, ktora odkryto juz w starozytnych Chinach. Cena tez jest niska, mozna ja dostac juz od 5zl z firmy Bio-Active, w wiekszosci sklepow spozywczych. Pozdrawiam i zycze duzo zdrowia i zwyciestw nad rwa kulszowa!
|
typtyrypty
|
# Posted: 10 Sty 2010 11:45
Odpowiedz
Skoro trzy tygodnie temu Cię dopadła i przeszła po czerwonej herbacie, to może jednak nie rwa..? A co do wspomnianej firmy Bio-Active, to sprzedawane przez nich produkty są tanie i owszem ale właściwości odkrytych w starożytnych Chinach w takich zmiotkach nie uświadczysz. Herbaciarnia i odpowiednie parzenie może dać odrobinę przyjemności, może nawet podreperować zdrowie, ale rwy kulszowej nie uleczy.
|
aras
|
# Posted: 19 Sty 2010 19:43
Odpowiedz
hahaha, herbata?, i to z firmy Bio-Akctive? Dobre, naprawdę dobre. OCENA 5/5 za pomysł i za świetny dowcip. Hehe
|
Anonim
|
# Posted: 26 Sty 2010 17:43
Odpowiedz
Do ,,C,,
No sorki,ale raczej po herbatce rwa nie przejdzie. Ja pijam tę herbatę od kilku lat,a rwa dopadła mnie poraz drugi. Dzisaiaj po zastrzyku,wcześniej ół roku temu. Albo tablety albo iniekcje na Rwę!
|
basia
|
# Posted: 28 Sty 2010 20:43
Odpowiedz
Witam po dłuzszej nieobecnosci-ja która w 2008 pojawiła sie na forum po cięzkim(którymś-ale słowo)ataku rwy kulszowej-szpitalu-rozpoznaniu przepukliny odcinka ledzwiowego-natychmiastowej operacji w zaleceniu-żyję sobie BEZ operacji,bez ataków rwy,bez bólu.........jestem 40 latką która jest jedną z tych co nie poddała sie operacji i zyje jak inni-operacji lekarze narazie nie chcieli sie podjąc-(czekac na atak)-dostałam 3 grupę inwalidzką na 2 lata wiec pracowac mozna-dbam o siebie-cwiczyc nie mozna ale pływac-o tak----tylko na plecach-spacery zalecane-i blagam innych-nie dzwigajcie i nie siedzcie po kilka godzin przy kompie .przy biurku---idzie gdzies-nawet na piwko -ale ruch,ruch,ruch----TEN TEŻ(DLA DOMYŚLNYCH)nie biore zadnych leków-dbam o siebie,schudłam znowu kilak kilogramów i tym którzy nie muszą sie poddac operacji polecam ZYJ ALE BEZ PRZESADY-pozdrawiam-basia z Łodzi
|
Anonim
|
# Posted: 1 Lut 2010 20:37
Odpowiedz
Do Basi - Powiedz mi proszę co i jak zrobiłaś ( i zapewne robisz), ze uniknęłaś stołu?? Bo ja właśnie ciągle "w biegu" i ucieczce przez neurochirurgami.
|
Basia z Łodzi
|
# Posted: 3 Lut 2010 10:49
Odpowiedz
Witam-w większości napisałam o moim zyciu po diagnozie ale najważniejszą czynnoscią jaka zaszła w moim życiu to po 6 miesięcznym zwolnieniu zmieniłam pracę-poprzednio 8-9 godzin siedziałam za biurkiem,teraz mam taka pracę ze jestem w ruchu-troche siedzę ,trochę chodzę-mniej godzin i rwa poszła sobie-choroba oczywiscie nie zniknęła ale przy tak radykalnej zmianie mój kręgosłup nie jest obciążany-czasami cos mi tam strzyknie jak nagle zrobie jakis ruch lub wejdę na nierównośc ale naprawdę nie mogę narzekac!Dbam o siebie i jak tylko czuje ze za duzo czasu jestem w jednej pozycji np.stanie lub siedzenie(wlasnie teraz siedze od 2 godzin przy kompie)zaraz biorę psa i idziemy na spacer-pogoda nie bardzo ale to nie przeszkoda.Pracuję w firmie na pół etatu,również w domu(nie dzwigam-co robiłam kiedyś)i jest dobrze.Mam nadzieję ze tak bedzie dalej bo wiem co to ból bo lata 1996-2008 to były LATA BÓLU-teraz lata radości-pozdrawiam -Basia z Łodzi(nie biorę zadnych leków,nie stosuję zadnych maści )
|
basia
|
# Posted: 19 Lut 2010 17:05
Odpowiedz
Matko-od kilku dni cisza na najbardziej aktywnym forum-czyzby wszyscy ozdrowieli?jestem tu od 2 lat i wiele osób juz po operacjach i od takich zawsze jesteśmy chętni posłuchac historii choroby od bólu do sprawności-zapraszam bo sama jestem w poczekalni do operacji-----podzielcie sie swoim doświadczeniem-basia z Łodzi
|