| Autor |
Wiadomość |
maaata
Użytkownik
|
# Posted: 4 Cze 2008 13:41
Odpowiedz
jestem chora na bulimie/? gdzie mam szukac pomocy???
|
|
|
Anonim
|
# Posted: 4 Cze 2008 14:00
Odpowiedz
W przypadku bulimii potrzebna jest psychoterapia - pomijając rodzinnego możesz bez skierowania udać się do psychiatry, który da ci skierowanie do psychologa.
|
monia
Użytkownik
|
# Posted: 9 Lut 2009 09:58
Odpowiedz
ja też i mi nic nie pomaga, a jem i jem coraz więcej
|
12697023
|
# Posted: 12 Lut 2009 13:04
Odpowiedz
- Dzień dobry, z tej strony ********* ********** - Witam - Chciałam zapytać czy możemy przesunąć terapię o kolejny tydzień. Mam wizytę na oddziale w piątek i nie mogę się z Tobą spotkać. -...(pierwsze łzy)... dobrze... niech będzie. - Dowidzenia:)
Pięć minut później oddzwoniłam...
- Przepraszam, ja chciałam powiedzieć, że ta terapia nie ma sensu ( wpadam w płacz), nic się nie zmieniło... mam już wszystkiego dość. - Acha, to wykreślić Cię z listy? -... tak... - Dziękuję za informację, powodzenia.
W ten sposób straciłam psychologa, który i tak mi nie pomógł na żadnej z wizyt... Wracam do odchudzania... nie mogę bez tego... Obiecałam mojej mamie że nie będę wymiotować i się głodzić, ale to się zdarza mimochodem...
Jak sobie z tym poradzić? Chciałabym normalnie funkcjonować - pracuję, zmieniłam szkołę, a wszystko przez tą perfekcję - nienawidzę jej i siebie!
|
kasiiia
Użytkownik
|
# Posted: 21 Mar 2011 22:47
Odpowiedz
Witam. mam 18 lat. mam zaburzenia w jedzenieu-jem duzo szczegolnie jak nikt nie widzi. Od czasu podejmuje proby odchudzania sie, uprawiam wtedy tez cwicznia. Mam podejrzenia ze jest to juz bulimia. Prosze o rade, czy mozna by sie było z tego jakos wyleczyc, bez wizyty u specjalisty-lekarza. Czy wystarczyła by rozmowa z kims, jakies nie wiem rady, zeby z tego błednego koła wyjsc wreszcie. Albo tu na forum prosiłabym o jakies rady od specjalisty, jak zaczac jesc normalnie. Bo wiem ze wiaze sie z tą chorobą min brak miłosci ze strony bliskich, niska samoocena, i wtedy sie zastepuje to tak jakby jedzieniem, zeby sie nasycic... mysle ze mnie to dotyczy. bardzo prosze o rade.
|
kasiiia
Użytkownik
|
# Posted: 22 Mar 2011 18:30
Odpowiedz
A co do wypowiedzi pani powyzej... Ja sama nie potrafie sobie z tym poradzic, ciagle wracaja takie napady... Ale teraz sobie mysle, ze moze tzreba pokochac siebie, a tutaj taka nienawisc w stosunku do własnej osoby ,nienawidzę jej i siebie! Kazdy na cos choruje... I to jest choroba... chciałabym sie jej pozbyc bez konsultacji z lekarzem... rozmawiałam o tym z psychologiem ksiedzem w spowiedzi- powiedziął mi wtedy zebym spróbowała sie nasycic troską od mamy, bo ja odzucam jej miłosc, i to dlatego tak... ale nie wyszło mi z tym. Co do tej choroby, wiem ze tzreba napewno zaczac kochac, zeby sie nasycic miłoscia, a nie jedzeniem, ale taką prawdziwą miłoscia, czystą...
|